Data powstania Elektry Eurypidesa nie budzi wątpliwości uczonych: wersy 1347–1348 stanowią wyraźne nawiązanie do wyprawy sycylijskiej z wiosny 413 r. i to właśnie ten rok przyjmuje się za datę powstania i wystawienia sztuki w Atenach. Wobec braku wystarczających danych do precyzyjnego datowania Elektry Sofoklesa powstaje pytanie o to, która ze sztuk była wystawiona jako pierwsza. Uczeni skłaniają się do opinii, że Eurypides pisał dla publiczności, która wcześniej widziała już dzieło Sofoklesa (pełne streszczenie dyskusji na ten temat zob. Denniston 1968: xxxiv–xxxix, nadal aktualne).
Tematyka ofiarna jest w dramacie silnie obecna. Najwięcej uwagi przyciąga wielka scena ofiary składanej przez Ajgistosa ku czci nimf, podczas której on sam zostaje zabity przez Orestesa. Poza tym wspomniane są ofiary związane z rytami okołoporodowymi – przy sfingowanym połogu Elektry – oraz pogrzebowymi – w związku z grobem Agamemnona. Dziwić może fakt, że temat centralny: mord odwetowy na Ajgistosie i Klitajmestrze nie został przez Eurypidesa opracowany konsekwentnie w metaforycznym ujęciu ofiarnym. Pod koniec sztuki ofiarny charakter mordu odwetowego staje się wyraźny w odniesieniu do śmierci Klitajmestry, ale wcześniej taka interpretacja jest niemal nieobecna. Słownictwo opisujące wszystkie śmierci w tym morderczym cyklu: Ifigenii, Agamemnona, Ajgistosa i Klitajmestry jest raczej neutralne. Kiedy na samym początku prologu rolnik przywołuje śmierć Agamemnona z ręki Klitajmestry (w. 8–9), mówi, że po prostu „umarł” (ἐν δὲ δώμασι θνῄσκει γυναικὸς πρὸς Κλυταιμήστρας). Kiedy Orestes w tym samym prologu mówi o zamierzonej zemście na Ajgistosie i Klitajmestrze, zapowiada mord na mordercach (w. 89: φόνον φονεῦσι πατρὸς ἀλλάξων ἐμοῦ). Chór w stasimonie trzecim nazywa Ajgistosa mordercą ojca Orestesa (w. 869: πατρὸς Αἴγισθος φονεύς) i śpiewa, że „poległ” (πέπτωκεν). Sama Elektra zaś (w. 884– –885) w rozmowie z chórem, już po zabójstwie Ajgistosa, mówi o „zabiciu” (ἀλλὰ πολέμιον κτανὼν / Αἴγισθον) tego, kto „zgubił” jej ojca i brata (ὃς σὸν πατέρα κἀμὸν ὤλεσε). Nawet w swej przejmującej przemowie do trupa Ajgistosa (w. 909–956) Elektra wypomina mu, że szpetnie „zabił” Agamemnona: ἄνδρα τ' ἔκτανες (w. 916). Wreszcie w rozmowie rodzeństwa przed zabójstwem Klitajmestry znowu Orestes mówi o swym przerażeniu na myśl o „zabiciu” matki (w. 969: πῶς γὰρ κτάνω νιν), na co Elektra przypomina mu, że to ona „zgubiła” ich ojca (w. 970: πατέρα […] ὤλεσεν). Słownictwo to jest całkowicie neutralne i rozpina się między mordem (φόνος, φονεύειν), uśmierceniem (κτείνειν) i zgonem (θνῄσκειν).
Tekst według wydania: Denniston (1968).
Electra 90-92
Orestes w prologu zapowiada krwawą zemstę na mordercach swojego ojca, powołując się na wyroki bogów (w. 87, 89). Opowiada o tym, jak nocą zakradł się na grób ojca i złożył tam w ofierze krew zabitej owcy i zostawił pukiel włosów.
(90) νυκτὸς δὲ τῆσδε πρὸς τάφον μολὼν πατρὸς
δάκρυά τ᾽ ἔδωκα καὶ κόμης ἀπηρξάμην
πυρᾷ τ᾽ ἐπέσφαξ᾽ αἷμα μηλείου φόνου.
(90) Przyszedłszy tej nocy na grób ojca,
Wylałem łzy i jako wstępną ofiarę położyłem pukiel włosów,
I na ołtarzu złożyłem w ofierze krew zabitej owcy.
90: κόμης ἀπηρξάμην – „jako wstępną ofiarę położyłem pukiel włosów”. Ἀπάρχομαι oznacza tutaj albo złożenie ἀπαρχή – „ofiary pierwocinowej”, „przygotowawczej”, albo też przeprowadzenie rytu rozpoczynającego ofiarę zasadniczą. W pierwszym przypadku włosy Orestesa byłyby ofiarą początkową, darem ofiarnym (Jim 2014: 34). W drugim – byłoby to odniesienie do technicznego znaczenia ἀπάρχομαι jako: „rozpoczynam składanie ofiary”, co poprzedza inne etapy rytuału ofiarnego. Zarówno w testach literackich, jak i na inskrypcjach oznacza czynność składania ofiary z kosmyka włosów lub sierści, a także z części zabitego zwierzęcia, zwłaszcza wnętrzności. W wielu wypadkach trudno powiedzieć, dlaczego ten typ ofiary jest opisywany w kategoriach akcentujących prymarność czynności lub ważność. W przypadku włosów i sierści jest to najczęściej ofiara prymarna ze względu na kolejność spełniania czynności – początkowa, otwierająca rytuał, w przypadku mięsa i wnętrzności – prymarna ze względu na wartość ofiary.
Aparche – w okresie klasycznym najczęściej związane z kontekstem ofiar z płodów rolnych – to jest to, co oddaje się bogom n a j p i e r w, a zarazem to, co jako pierwsze zostało zebrane w postaci plonu i przygotowane do użycia. Może to jednak również oznaczać „to, co najlepsze”, prymarność w tym wypadku związana jest z kategorią j a k o ś c i; niekiedy obydwa te elementy występują jednocześnie (Jim 2014: 19).
Ponieważ po spełnieniu aparche w opowieści Orestesa następuje zabicie σφάγιον – ofiara krwawa na ołtarzu przy grobie Agamemnona, bez wątpienia złożenie kosmyka włosów stanowi czynność, którą on sam interpretuje jako rozpoczęcie rytu ofiarnego (Denniston 1968: 62; Roisman, Luschnig 2011: 106). Zob. też komentarz do S. Trach. 760–762.
93: πυρᾷ τ᾽ ἐπέσφαξ᾽ αἷμα μηλείου φόνου – „na ołtarzu złożyłem w ofierze krew zabitej owcy”. Πυρά oznacza każde miejsce, w jakim podkłada się ogień. Tutaj oznacza to ołtarz – najpewniej dlatego, że stał on na miejscu kremacji (Roisman, Luschnig 2011: 107), co potwierdza wers 325: πυρὰ δὲ χέρσος ἀγλαϊσμάτων – na grobie ojca stoi „ołtarz pozbawiony ozdób”. Być może też dlatego, jak sugeruje Denniston (1968: 112), że to na nim właśnie spalano ofiary dla zmarłych (zob. też Distilo 2012, vol. I: 227–228).
Poetycki, abundantny i karkołomny zwrot ἐπισφάζειν αἷμα μηλείου φόνου – dosłownie: „zarżnąć na ofiarę krew zabitej owcy [dosłownie: owczego trupa]” jest trudną do wyjaśnienia kumulacją terminologii ofiarniczej. Samo ἐπισφάζειν αἷμα mogłoby znaczyć „wytoczyć krew przez poderżnięcie gardła zwierzęciu ofiarnemu”. Zwierzęciem ofiarnym złożonym przez Orestesa na grobie jest μῆλον – owca. Całość frazy oznacza, że Orestes złożył na grobie ojca, dokładnie na ołtarzu stojącym na grobie lub obok niego, w miejscu kremacji, ofiarę z krwi owcy.
Taki sam zwrot ἐπισφάζειν αἷμα, już bez wyraźnego kontekstu rytualnego, występuje też poniżej, w wersie 281: αἷμ᾽ ἐπισφάξασα (zob. komentarz).
Electra 122-124
Śpiew Elektry z pierwszej strofy lirycznej części prologu, w którym zwraca się ona do swojego będącego w Hadesie ojca, zabitego przez Klitajmestrę i Ajgistosa. Lekcja σφαγαῖς jest korektą przyjętą przez wszystkich wydawców – w miejsce występującej zgodnie w rękopisach formy σφαγείς, z powodu trudności uzgodnienia składni z genetiwem σᾶς ἀλόχου (Denniston 1968: 65). Κεῖσαι σφαγείς wydaje się bardziej logiczne: „leżysz zarżnięty” od κεῖσαι σφαγαῖς – „leżysz z powodu [?] śmiertelnych ciosów”. Należy pamiętać, że jest to passus z partii lirycznej i może należy jednak uznać możliwość wystąpienia σᾶς ἀλόχου jako persona agentis w konstrukcji biernej bez przyimka ἀπό czy ὑπό?
W obu przypadkach tekst w odniesieniu do śmierci Agamemnona odwołuje się do terminologii krwawego mordu, w której pobrzmiewa retoryka ofiarna (silnie akcentuje taką interpretację Zeitlin 1970: 652).
ὦ πάτερ, σὺ δ᾽ ἐν Ἀΐδα
κεῖσαι, σᾶς ἀλόχου σφαγαῖς
Αἰγίσθου τ᾽, Ἀγάμεμνον.
O, ojcze, ty w Hadesie
Leżysz, [zabity] ciosami swej żony
I Ajgistosa, Agamemnonie.
Electra 160-165
Liryczny opis śmierci Agamemnona. Nie zawiera żadnych bezpośrednich nawiązań do terminologii ofiarnej, jednak uwagę zwraca użycie przez morderców topora (który bywał stosowany w rytuale ofiarniczym: πελέκεως τομᾶς) i noża (ξίφεσι).
(160) πικρᾶς μὲν πελέκεως τομᾶς
σᾶς, πάτερ, πικρᾶς δ᾽ ἐκ
Τροΐας ὁδίου βουλᾶς· οὐ μίτραισι γυνή σε
δέξατ᾽ οὐδ᾽ ἐπὶ στεφάνοις,
ξίφεσι δ᾽ ἀμφιτόμοις […]
(165) Αἰγίσθου.
(160) Okrutne ciosy topora, [jakie spadły] na ciebie,
Ojcze, okrutny
Po twoim z Troi powrocie plan: Nie diademem żona cię
Przyjęła ani wieńcami,
Ale dwusiecznym nożem
(165) Ajgistosa.
Electra 171-174
Pierwsza strofa parodosu chóru, który w pierwszych słowach zaprasza Elektrę na obchody uroczystości ku czci Hery (Heraia), mające odbyć się za trzy dni (nadal jak dotąd najobszerniej: Farnell 1896, vol. I: 186–189; Graff 2005: 147). Uroczystości te odbywały się w świątyni Hery na górze Euboia, między Argos i Mykenami. Obejmowały wspomnienie świętych zaślubin – hieros gamos – Hery z Zeusem. Towarzyszyły im zawody atletyczne i muzyczne. Kapłanka Hery przybywała w towarzystwie dziewcząt do świątyni w powozie prowadzonym przez krowy (por. Hdt. 1.31). Uroczystości te nazywane były też Hekatombaia, ze względu na wielką liczbę ofiar krwawych, jakie podczas tego festiwalu spełniano (Denniston 1968: 70). Zwierzęciem ofiarnym był byk (Zeitlin 1970: 659–660; Burkert 1985a: 134).
ἀγγέλλει δ᾽ ὅτι νῦν τριταί-
αν καρύσσουσιν θυσίαν
Ἀργεῖοι, πᾶσαι δὲ παρ᾽ Ἥ-
ραν μέλλουσιν παρθενικαὶ στείχειν.
[Mykeńczyk] przynosi wiadomość, że od teraz
Za trzy dni wzywają na ofiarę
Argiwi, i wszystkie do [świątyni] Hery
Panny pójść zamierzają.
172: καρύσσουσιν θυσίαν – „wzywają na ofiarę”. W tym wypadku „ofiara” (thysia) metonimicznie oznacza całe święto. Hekatomba stanowiła centralny punkt całości obchodów (zob. powyżej wprowadzenie do tego passusu).
Electra 198-200
Końcówka lirycznego lamentu Elektry z parodosu, w której żali się ona na obojętność bogów, którzy nie słyszą ani jej wołania, ani „zarzynań” jej ojca. Σφαγιασμά πατρός mogą oznaczać: albo krwawy mord na nim spełniony, a dokładniej – w świetle składni całej frazy – krzyki podczas jego zabijania, zarzynania (po κλύω, tak Denniston 1968: 200), albo ofiary krwawe przez niego spełniane (tak Łanowski 2006: 218). Wydaje się, że drugi wariant jest mało prawdopodobny lub niemal niemożliwy (contra, zdecydowanie: Zeitlin 1970: 652). Przeczy temu przede wszystkim składnia zdania, ale też kontekst – później Elektra mówi jedynie o jego błąkającym się duchu i nie przywołuje innych jego czynów spełnionych za życia. Rzeczownik σφαγιασμός występuje w literaturze rzadko, przed Eurypidesem zaś nigdy. U Plutarcha (Ages. 6.5.2) opisuje śmierć córki Agesilaosa złożonej w ofierze na żądanie wieszczków (ὁ τῆς κόρης σφαγιασμός, ἣν ὁ πατὴρ ἔσφαξε πεισθεὶς τοῖς μάντεσιν) i w rekcji z genetiwem wyznacza przedmiot, a nie podmiot mordu (poza tym jeszcze tylko dwa razy – u Eustacjusza w komentarzu do Odysei 1.282.40 i u Kornutusa w De natura deorum 73.4) – zawsze w takiej samej składni z genetiwem obiektywnym.
οὐδεὶς θεῶν ἐνοπᾶς κλύει
τᾶς δυσδαίμονος, οὐ παλαι
(200) ῶν πατρὸς σφαγιασμῶν.
Żaden z bogów nie słucha głosu
nieszczęsnej, ani dawnego
(200) ojca mordu.
Electra 297-281
Passus z rozmowy Orestesa z Elektrą, odbytej jeszcze przed rozpoznaniem, w której Elektra wyraża nadzieję na powrót brata i na wspólnie spełnioną zemstę na mordercach ojca. Deklaruje, że nie zawaha się własnoręcznie zabić matkę – jako narzędzie swej zbrodni wskazuje topór (πελέκει), wcześniej (w. 160) opisany jako narzędzie zbrodni Klitajmestry.
ΟΡΕΣΤΗΣ:
ἦ καὶ μετ' αὐτοῦ μητέρ᾽ ἂν τλαίης κτανεῖν;
ΗΛΕΚΤΡΑ:
(280) ταὐτῷ γε πελέκει τῷ πατὴρ ἀπώλετο.
ΟΡ.: λέγω τάδ' αὐτῷ, καὶ βέβαια τἀπὸ σοῦ;
ΗΛ.: θάνοιμι μητρὸς αἷμ' ἐπισφάξασ᾽ ἐμῆς.
ORESTES:
I razem z nim odważyłabyś się zabić matkę?
ELEKTRA:
(280) Tym samym toporem, od którego zginął ojciec.
O: Mam mu powiedzieć, że jesteś na to gotowa?
E: Niech zginę, ale po przelaniu krwi mojej matki.
281: θάνοιμι μητρὸς αἷμ᾽ ἐπισφάξασ᾽ ἐμῆς – „Niech zginę, ale po przelaniu krwi mojej matki”. W wersie 93 powyżej ten sam zwrot ἐπισφάζειν αἷμα dotyczył ofiary z owcy złożonej na grobie Agamemnona przez Orestesa. Tutaj kontekst rytualny jest nieobecny – Elektra zapowiada po prostu krwawy mord, „wytoczenie krwi przez rozcięcie gardła” swojej matki. Jednak bezpośrednia bliskość tych dwóch wypowiedzi jest uderzająca i trudno pomyśleć, by nie była zamierzona, zwłaszcza że ten uderzający związek wyrazowy nie występuje poza tą sztuką. Elektra planuje swój mord i napawa się jego krwawym charakterem – ma to być mord „jak krwawa ofiara”, jak zarzynanie krowy czy barana (Roisman, Luschnig 2011: 134–135). Można więc orzec, że kontekst ofiarniczy jest tutaj jednak metaforycznie obecny.
Electra 323-325
Elektra żali się chórowi i Orestesowi, że morderca jej ojca panoszy się w pałacu, choć nadal czuć tam jego czarną krew (w. 318) i że jego grób oraz ołtarz na grobie (tak samo jak w w. 93: πυρά, zob. komentarz) jest opuszczony i bez czci. W passusie nie występuje ani terminologia ofiarnicza, ani żadne bezpośrednie nawiązanie do obrzędu ofiary krwawej, odnotowujemy go jednak z powodu związku z ołtarzem nagrobnym i sceną początkową z prologu.
Ἀγαμέμνονος δὲ τύμβος ἠτιμασμένος
οὔπω χοάς ποτ᾽ οὐδὲ κλῶνα μυρσίνης
(325) ἔλαβε, πυρὰ δὲ χέρσος ἀγλαϊσμάτων.
lb/>Agamemnona grób bez czci
Agamemnona>Ani ofiar płynnych, gałązek mirtowych
(325) Nie przyjął, i ołtarz bez ozdób.
Electra 483-486
Epodos pierwszego stasimonu, w którym chór zapowiada śmierć Klitajmestry, przedstawiając ją jako karę za morderstwo na Agamemnonie, popełnione dla zachowania kochanka. Jest to raczej tylko poetycki obraz mordu, a nie jednoznaczna metafora ofiary, jednak – konsekwentnie, tak jak we wszystkich podobnych passusach w tym dramacie – przywołuje on na myśl sceny ofiarne przez motyw „wytoczenia krwi z poderżniętej nożem szyi”.
τοιγάρ σέ ποτ᾽ οὐρανίδαι
πέμψουσιν θανάτοις· ἦ σὰν
(485) ἔτ᾽ ἔτι φόνιον ὑπὸ δέραν
ὄψομαι αἷμα χυθὲν σιδάρῳ.
Tak więc ciebie niebianie
Wyślą na śmierć: i z twojej szyi
(485) Jeszcze, jeszcze morderczą
Zobaczę krew wytoczoną żelazem.
Electra 513-515
Fragment rozmowy Elektry ze starcem, który opowiada, jak odwiedził grób Agamemnona, wylał na nim wino (w. 511–512: σπονδάς […] ἔσπεισα) i ozdobił go mirtem (w. 512: ἀμφέθηκα μυρσίνας). Na ołtarzu nagrobnym (w. 513: πυρᾶς δ᾽ ἐπ᾽ αὐτῆς) zauważył jagnię zarżnięte na ofiarę nagrobną (w. 514: σφάγιον) i rozlaną krew (w. 514: αἷμά […] χυθέν).
πυρᾶς δ᾽ ἐπ᾽ αὐτῆς οἶν μελάγχιμον πόκῳ
σφάγιον ἐσεῖδον αἷμά τ᾽ οὐ πάλαι χυθὲν
(515) ξανθῆς τε χαίτης βοστρύχους κεκαρμένους.
Na samym ołtarzu jagnię o ciemnym runie
Zabite na ofiarę widzę, i krew niedawno wylaną
(515) I pukle włosów ścięte z jasnej grzywy.
513: πυρᾶς δ᾽ ἐπ᾽ αὐτῆς – „na samym ołtarzu”. Bardziej dosłownie: „na stosie ofiarnym na grobie”, zob. komentarz do wersu 93 powyżej.
513: οἶν μελάγχιμον πόκῳ – „jagnię o ciemnym runie”. Ciemna maść zwierzęcia ofiarnego była typowa dla ofiar dla zmarłych, por. Od. 11.32.
514: σφάγιον – „zabite na ofiarę”. Jagnię jest sphagion sensu stricto: ofiarą dla zmarłych. W Helenie Eurypidesa (w. 1564) występuje zwrot σφάγια τῷ τεθνηκότι – ofiara dla zmarłego, chociaż zwrot ten w tamtym kontekście zawiera dwuznaczność – jest to ofiara „dla zmarłego” (τῷ τεθνηκότι), tak jaby była sphagion, nie sphagia, a równocześnie jest typową ofiarą przedbitewną sensu stricto (sphagia). Zob. też komentarz do S. Ant. 1291.
Electra 627
Wers z rozmowy starca z Orestesem, który planuje mord na Ajgistosie i szuka dogodnej okazji. Starzec opowiada, że widział Ajgistosa, który szykuje się do złożenia ofiar dla nimf na pastwiskach, w otoczeniu niewolników. Wers ten zapowiada scenę ofiarną Ajgistosa opisaną w mowie posłańca (w. 774–829) i samą jego śmierć (w. 838–855).
οὐκ οἶδα πλὴν ἕν· βουσφαγεῖν ὡπλίζετο.
Wiem to jedno: szykował się do zarżnięcia wołu.
627: βουσφαγεῖν – „do zarżnięcia wołu”; hapax legomenon Eurypidesa, czasownik złożony z rzeczownika βοῦς i czasownika σφάζειν. W wersach 635 i 805 poniżej w odniesieniu do tej samej ofiary pojawia się czasownik βουθυτεῖν – „składać woły w ofierze”, opisujący cały proces rytualny ofiary krwawej z wołu, adekwatny w tym wypadku, ponieważ nimfom składano ofiary typu thysia (Larson 2001: 131–138, 170, 205). W kontraście do niego βουσφαγεῖν, ściśle rzecz biorąc, opisuje jedynie techniczną część tego rytuału: sam akt poderżnięcia gardła zwierzęciu ofiarnemu. Metonimicznie, w rozszerzonym sensie, może oznaczać „zabić wołu na ofiarę” i bez wątpienia należy do technicznego języka ofiary.
Electra 634-637
Ciąg dalszy dialogu starca z Orestesem, który podejmuje pomysł zbliżenia się do Ajgistosa jako nierozpoznany gość podczas tej planowanej ofiary z wołu dla nimf. Starzec doradza, by Orestes podszedł do Ajgistosa i oczekiwał zaproszenia na ucztę ofiarną (w. 637: ἰδών σε δαιτὶ κοινωνὸν καλεῖ) jako gość.
ΟΡΕΣΤΕΣ:
πῶς οὖν ἂν αὐτῷ πλησιασθείην ποτέ;
ΠΡΕΣΒΥΣ:
(635) στείχων ὅθεν σε βουθυτῶν ἐσόψεται.
ΟΡ.: ὁδὸν παρ᾽ αὐτήν, ὡς ἔοικ᾽, ἀγροὺς ἔχει;
ΠΡ.: ὅθεν γ᾽ ἰδών σε δαιτὶ κοινωνὸν καλεῖ.
ORESTES:
Jak więc zbliżę się wtedy do niego?
STARZEC:
(635) Podchodząc, kiedy zobaczy cię podczas składania ofiary.
O: Przy tej drodze, jak się zdaje, ma on pola?
S: Jak tam cię zobaczy, przywoła, byś dołączył do uczty.
635: βουθυτῶν – „podczas składania ofiary”; dosłownie: „składając ofiarę z wołu”. Βουθυτέω – dość rzadko występujący czasownik złożony z rzeczownika βοῦς i czasownika θύω w sufiksowanej postaci tematu. Opisuje cały proces rytualny ofiary krwawej z wołu. Por. komentarz do S. OC 888 oraz komentarz Bednarka 2017: 228–229, do Ar. Plut. 819, gdzie dowodzi on, że czasownik ten, mimo oczywistej i narzucającej się etymologii, mógł opisywać także jakąkolwiek inną „prestiżową” lub po prostu kosztowną ofiarę.
Electra 663-665
Po podjęciu decyzji o zabiciu Ajgistosa podczas składania ofiary nimfom do rozmowy wtrąca się Elektra, która zapowiada, że morderstwem Klitajmestry zajmie się sama i prosi starca, żeby zaprowadził Orestesa na miejsce, gdzie spotka on Ajgistosa.
ΠΡΕΣΒΥΣ:
εἰ γὰρ θάνοιμι τοῦτ᾽ ἰδὼν ἐγώ ποτε.
ΗΛΕΚΤΡΑ:
πρώτιστα μέν νυν τῷδ᾽ ὑφήγησαι, γέρον…
(665) ΠΡ.: Αἴγισθος ἔνθα νῦν θυηπολεῖ θεοῖς;
STARZEC:
O niechbym umarł, w końcu to zobaczywszy!
ELEKTRA:
Najpierw jednak teraz, starcze, go zaprowadź…
(665) S: Tam, gdzie Ajgistos właśnie składa ofiary bogom.
665: θυηπολεῖ – „składa ofiary”. Θυηπολέω – czasownik złożony z θύω i πολέω (πέλω), jego morfologia wskazuje na znaczenie „kręcić się wokół ofiar”, „zajmować się składaniem ofiar/ofiarami”, ostatecznie „spełniać/składać ofiary” (por. Casabona 1966: 121). Por. komentarz do Heracl. w. 402.
Electra 674
Elektra i Orestes, na przemian, zanoszą modlitwy do bogów – najpierw do Zeusa, potem do Hery, w końcu do Hadesa. Ołtarze – tym razem agrejskie – których ogień płonął jasno, przyzywa też chór w antystrofie drugiego stasimonu (w. 715: σελαγεῖτο δ᾽ ἀν᾽ ἄστυ πῦρ / ἐπιβώμιον Ἀργείων – „w mieście jaśniał ogień na argiwskich ołtarzach”).
ΗΛΕΚΤΡΑ:
῞Ηρα τε, βωμῶν ἣ Μυκηναίων κρατεῖς . . .
ELEKTRA:
Oraz Hero, która władasz nad mykeńskimi ołtarzami.
Electra 757
Słowa Elektry z początkowych strof epeisodionu trzeciego, w których najpierw rozmawia ona z przodownicą chóru o odgłosach walki i krzykach, jakie dochodzą z daleka. Elektra nie wie jeszcze, jaki jest wynik spotkania Orestesa z Ajgistosem i czy plan jego zabicia się powiódł. Wchodzi na scenę z mieczem w ręku, ponieważ przysięgła, że jeśli Orestesowi się nie powiedzie i zginie, ona sama popełni samobójstwo. Nerwowa wymiana zdań dotyczy strasznych, „śmiertelnych” krzyków i jęków (w. 747: βοῆς ἠκούσατε; w. 752: φόνιον οἰμωγὴν κλύω; w. 754: μακρὰν γὰρ ἕρπει γῆρυς; w. 755: ὁ στεναγμός; w. 756: μείγνυται μέλος βοῆς), które mieszają się ze sobą i tylko zwiększają niepewność bohaterki. W takiej atmosferze Elektra dochodzi do wniosku, że plan się nie powiódł i musi zadać sobie śmiertelny cios – σφαγή. W tym wypadku znaczenie tego rzeczownika jest ograniczone do „śmiertelnego cięcia”, „ciosu mieczem”, jednak kontekst ofiarny stanowiący tło akcji, a także następująca po tych słowach Elektry wielka mowa posłańca z opisem sceny ofiarnej, obejmującej poziom dosłowny (opis ofiary składanej przez Ajgistosa) i metaforyczny (śmierć Ajgistosa), sprawiają, że także nawet tak oczywiste nierytualne sensy słowa pozostają w jakimś metaznaczeniowym związku z rytualnym kontekstem. 665
σφαγὴν ἀυτεῖς τήνδε μοι· τί μέλλομεν;
Wzywasz mnie do [zadania sobie] tego ciosu; na co czekam?
Electra 778-843
Mowa posłańca, który opowiada Elektrze o okolicznościach śmierci Ajgistosa. Passus zawiera obszerny, kompletny opis typowej sceny ofiarnej – obrzędu spełnianego przez Ajgistosa, by następnie przekształcić się w scenę mordu na ofiarniku. Scena jest wyjątkowa i nieporównywalna z żadną inną w całej tragedii z powodu ogromnej liczby szczegółów dotyczących przebiegu ofiary krwawej i dokładności ich opisu. Przywodzi na myśl jedynie Homeryckie sceny typowe, na które jest stylizowana. Miejscem akcji jest wewnętrzny dziedziniec domu Ajgistosa (w. 790: ἐπεὶ δ᾽ ἐν οἴκοις ἦμεν). Scena obejmuje ryty przygotowawcze: założenie wieńców, przygotowanie koniecznych sprzętów do samej ofiary i uczty ofiarnej, obmycie wodą lustralną, przyniesienie koszy i noża, obsypanie ołtarza krupami, rozpalenie ognia na ołtarzu, następnie opis samej ofiary – zabicie zwierzęcia ofiarnego – oraz postępowanie z truchłem: oprawianie, skórowanie, otwieranie wnętrzności, dzielenie mięsa i wyjmowanie wnętrzności do inspekcji mantycznej. Opis czynności mantycznych jest również niezwykle szczegółowy. Uczta, zwykle następująca po ofierze, nie mogła się odbyć, ale jest zapowiadana kilkakrotnie wcześniej. Wszystko to daje pełny i kompletny opis rytuału ofiarnego.
δρέπων τερείνης μυρσίνης κάρᾳ πλόκους·
ἰδών τ᾽ ἀυτεῖ· Χαίρετ᾽, ὦ ξένοι· τίνες
(780) πόθεν πορεύεσθ᾽; ἔστε τ᾽ ἐκ ποίας χθονός;
ὁ δ᾽ εἶπ᾽ Ὀρέστης· Θεσσαλοί· πρὸς δ᾽ Ἀλφεὸν
θύσοντες ἐρχόμεσθ᾽ Ὀλυμπίῳ Διί.
κλύων δὲ ταῦτ᾽ Αἴγισθος ἐννέπει τάδε·
Νῦν μὲν παρ᾽ ἡμῖν χρὴ συνεστίους ἐμοὶ
(785) θοίνης γενέσθαι· τυγχάνω δὲ βουθυτῶν
Νύμφαις· ἑῷοι δ᾽ ἐξαναστάντες λέχους
ἐς ταὐτὸν ἥξετ᾽. ἀλλ᾽ ἴωμεν ἐς δόμους—
καὶ ταῦθ᾽ ἅμ᾽ ἠγόρευε καὶ χερὸς λαβὼν
παρῆγεν ἡμᾶς—οὐδ᾽ ἀπαρνεῖσθαι χρεών·
(790) [ἐπεὶ δ᾽ ἐν οἴκοις ἦμεν, ἐννέπει τάδε·]
λούτρ᾽ ὡς τάχιστα τοῖς ξένοις τις αἰρέτω,
ὡς ἀμφὶ βωμὸν στῶσι χερνίβων πέλας.
ἀλλ᾽ εἶπ᾽ Ὀρέστης· Ἀρτίως ἡγνίσμεθα
λουτροῖσι καθαροῖς ποταμίων ῥείθρων ἄπο.
(795) εἰ δὲ ξένους ἀστοῖσι συνθύειν χρεών,
Αἴγισθ᾽, ἕτοιμοι κοὐκ ἀπαρνούμεσθ᾽, ἄναξ.
τοῦτον μὲν οὖν μεθεῖσαν ἐκ μέσου λόγον·
λόγχας δὲ θέντες δεσπότου φρουρήματα
δμῶες πρὸς ἔργον πάντες ἵεσαν χέρας·
(800) οἳ μὲν σφαγεῖον ἔφερον, οἳ δ᾽ ᾖρον κανᾶ,
ἄλλοι δὲ πῦρ ἀνῆπτον ἀμφί τ᾽ ἐσχάρας
λέβητας ὤρθουν· πᾶσα δ᾽ ἐκτύπει στέγη.
λαβὼν δὲ προχύτας μητρὸς εὐνέτης σέθεν
ἔβαλλε βωμούς, τοιάδ᾽ ἐννέπων ἔπη·
(805) Νύμφαι πετραῖαι, πολλάκις με βουθυτεῖν
καὶ τὴν κατ᾽ οἴκους Τυνδαρίδα δάμαρτ᾽ ἐμὴν
πράσσοντας ὡς νῦν, τοὺς δ᾽ ἐμοὺς ἐχθροὺς κακῶς
—λέγων Ὀρέστην καὶ σέ. δεσπότης δ᾽ ἐμὸς
ἀναντί᾽ ηὔχετ᾽, οὐ γεγωνίσκων λόγους,
(810) λαβεῖν πατρῷα δώματ᾽. ἐκ κανοῦ δ᾽ ἑλὼν
Αἴγισθος ὀρθὴν σφαγίδα, μοσχείαν τρίχα
τεμὼν ἐφ᾽ ἁγνὸν πῦρ ἔθηκε δεξιᾷ,
κἄσφαξ᾽ ἐπ᾽ ὤμων μόσχον ὡς ἦραν χεροῖν
δμῶες, λέγει δὲ σῷ κασιγνήτῳ τάδε·
(815) Ἐκ τῶν καλῶν κομποῦσι τοῖσι Θεσσαλοῖς
εἶναι τόδ᾽, ὅστις ταῦρον ἀρταμεῖ καλῶς
ἵππους τ᾽ ὀχμάζει· λαβὲ σίδηρον, ὦ ξένε,
δεῖξόν τε φήμην ἔτυμον ἀμφὶ Θεσσαλῶν.
ὁ δ᾽ εὐκρότητον Δωρίδ᾽ ἁρπάσας χεροῖν,
(820) ῥίψας ἀπ᾽ ὤμων εὐπρεπῆ πορπάματα,
Πυλάδην μὲν εἵλετ᾽ ἐν πόνοις ὑπηρέτην,
δμῶας δ᾽ ἀπωθεῖ· καὶ λαβὼν μόσχου πόδα,
λευκὰς ἐγύμνου σάρκας ἐκτείνων χέρα·
θᾶσσον δὲ βύρσαν ἐξέδειρεν ἢ δρομεὺς
(825) δισσοὺς διαύλους ἵππιος διήνυσε,
κἀνεῖτο λαγόνας. ἱερὰ δ᾽ ἐς χεῖρας λαβὼν
Αἴγισθος ἤθρει. καὶ λοβὸς μὲν οὐ προσῆν
σπλάγχνοις, πύλαι δὲ καὶ δοχαὶ χολῆς πέλας
κακὰς ἔφαινον τῷ σκοποῦντι προσβολάς.
(830) χὣ μὲν σκυθράζει, δεσπότης δ᾽ ἀνιστορεῖ·
Τί χρῆμ᾽ ἀθυμεῖς; —Ὦ ξέν᾽, ὀρρωδῶ τινα
δόλον θυραῖον. ἔστι δ᾽ ἔχθιστος βροτῶν
Ἀγαμέμνονος παῖς πολέμιός τ᾽ ἐμοῖς δόμοις·
ὃ δ᾽ εἶπε· Φυγάδος δῆτα δειμαίνεις δόλον,
(835) πόλεως ἀνάσσων; οὐχ, ὅπως παστήρια
θοινασόμεσθα, Φθιάδ᾽ ἀντὶ Δωρικῆς
οἴσει τις ἡμῖν κοπίδ᾽, ἀπορρήξω χέλυν;
λαβὼν δὲ κόπτει. σπλάγχνα δ᾽ Αἴγισθος λαβὼν
ἤθρει διαιρῶν. τοῦ δὲ νεύοντος κάτω
(840) ὄνυχας ἐπ᾽ ἄκρους στὰς κασίγνητος σέθεν
ἐς σφονδύλους ἔπαισε, νωτιαῖα δὲ
ἔρρηξεν ἄρθρα· πᾶν δὲ σῶμ᾽ ἄνω κάτω
ἤσπαιρεν ἠλάλαζε δυσθνῄσκων φόνῳ.
Zrywał delikatne gałązki mirtu, by wpleść je we włosy.
Spostrzegłszy nas woła: „Bądźcie zdrowi, o, przybysze, kim
(780) Jesteście i skąd przybywacie? Z jakiego jesteście kraju?”
Na to powiedział Orestes: „Jesteśmy Tesalczykami. Nad Alfeos
Idziemy, aby złożyć ofiarę Zeusowi Olimpijskiemu.
Słysząc to Ajgistos odpowiada w te słowa:
Teraz więc musicie zostać moimi współbiesiadnikami
(785) Przy uczcie; właśnie składam wołu w ofierze
Dla nimf. Wstawszy rankiem z łóżek
Przybędziecie w sam raz. Lecz chodźmy do domu!”
Kiedy tak przemawiał, chwyciwszy nas za ręce
Prowadził nas – „nie można odmawiać!”
(790) Kiedy przyszliśmy do domu, tak powiedział:
„Wodę do obmycia jak najszybciej niech ktoś przybyszom przyniesie,
Aby przy ołtarzu stanęli blisko naczyń do rytualnych oczyszczeń”.
Orestes jednak powiedział: „Właśnie się oczyściliśmy
W czystych wodach rzecznego nurtu.
(795) Jeśli jako przybysze mamy razem z mieszkańcami miasta złożyć ofiarę,
Ajgistosie, jesteśmy gotowi i nie odmawiamy, panie!”
Na tym nagle urwała się rozmowa.
Odłożywszy włócznie strzegące władcy
Wszyscy słudzy zabrali się do roboty:
(800) Jedni przynieśli naczynie na krew ofiarną, inni wnieśli kosze,
Inni jeszcze zapalali ogień i wokół paleniska
Ustawiali kotły; cały dom rozbrzmiewał hałasem.
Chwyciwszy krupy kochanek twej matki
Obrzucił nimi ołtarz, przemawiając w te słowa:
(805) „Nimfy skalne, obym wiele razy jeszcze składał woły w ofierze
I ja, i ta moja w domu małżonka, córka Tyndareosa,
Postępując jak teraz, a moich wrogów [niech spotka] nieszczęście”
– Mówiąc o Orestesie i o tobie. Pan mój natomiast
O coś przeciwnego się modlił, nie wypowiadając głośno słów,
(810) Aby odzyskać ojczystą posiadłość. Ajgistos zaś z kosza wyjąwszy
Prosty nóż ofiarny, cielęcy włos
Ścinając, rzucił go do świętego ognia prawą ręką
I ciął cielaka przez gardło, jak tylko słudzy podnieśli go rękami na barki,
I mówi do twego brata te słowa:
(815) Spośród różnych zalet u Tesalczyków chwalą te,
Że każdy pięknie oprawia byka
I kiełzna konie. Bierz żelazo, o przybyszu,
I pokaż, że sława ta słuszna u Tesalczyków”.
On zaś nóż dorycki dobrze wykuty chwyciwszy rękoma
(820) Piękną pelerynę zrzucił z ramion,
Pyladesa wziął za pomocnika w trudzie,
Sługi odesłał. I chwyciwszy cielaka za nogę
Odsłonił białe mięso wyciągając rękę.
Szybciej ściągnął skórę niżby jeździec
(825) Dwakroć stadion przemierzył,
I rozpruwa brzuch po bokach. Wziąwszy w ręce części ofiary do
pozyskania wróżb
Ajgistos patrzy uważnie. Płata wątroby nie było w wnętrznościach, A żyły i wnęki blisko żółci
Wskazywały na groźne ataki na tego, kto je badał.
(830) Popadł w rozdrażnienie, a pan mój zapytał:
„Co cię niepokoi?” „O przybyszu, obawiam się jakiejś
Zasadzki z zewnątrz. Największym z wszystkich ludzi
Wrogiem mojego domu jest syn Agamemnona”.
A on na to: „Zasadzki zbiega tak bardzo się boisz,
(835) Chociaż władasz miastem? Nie! Abyśmy ucztę z ofiarnych podrobów
Mogli świętować, niech ktoś przyniesie tasak z Ftyi,
Zamiast tego doryckiego, rozpłatam mostek!”
Wziąwszy go, rąbie. Ajgistos zaś wziąwszy trzewia
Badał je i rozkładał. A kiedy się do przodu pochylił,
(840) Twój brat stanąwszy na palcach
Ugodził w plecy i kręgosłup rozpłatał.
Całym ciałem w górę i w dół
Się miotał, krzyczał konając we krwi.
778: δρέπων τερείνης μυρσίνης κάρᾳ πλόκους – „zrywał delikatne gałązki mirtu, by wpleść je we włosy”. Cały obrzęd ofiarny Ajgistos rozpoczyna od ozdobienia głowy gałązkami mirtowymi, ścinanymi osobiście przez ofiarnika w ogrodzie (w. 777: κήποις ἐν καταρρύτοις). Zwykle wszyscy uczestnicy rytuału ofiarnego mieli wieńce na głowach (Blech 1982: passim; Rudhardt 1992: 258–259), co potwierdza także materiał ikonograficzny (van Straten 1995: 161–162). Noszenie wieńca nie jest cechą wyjątkową obrzędów ofiarnych – noszono je przy niemal wszystkich innych religijnych okazjach, procesjach, modlitwach, zaślubinach i pogrzebach, a także podczas sympozjonów czy wystąpień publicznych. Zastanawiające w omawianej scenie jest to, że Ajgistos wieńczy swą głowę gałązkami mirtu, który – jakkolwiek występował w niektórych uroczystościach, np. Panatenajach (Hünemörder 2006: 424) – to jednak zasadniczo związany był z symboliką pogrzebową i obrzędami funeralnymi (Murr 1890: 86, 90, tak zresztą w E. El. 324 i 512; por. Cropp 2013: 158, 199). W kontekście ofiary pojawia się jeszcze tylko w E. Al. 172, gdzie użyty jest do zdobienia ołtarzy. Można odnieść wrażenie, że Eurypides z dramatyczną ironią (ibidem: 199) odwołuje się do żałobnej funkcji mirtu, a akt Ajgistosa niesie w sobie zapowiedź własnej śmierci.
782: θύσοντες ἐρχόμεσθ᾽ Ὀλυμπίῳ Διί – „idziemy, aby złożyć ofiarę Zeusowi Olimpijskiemu”. Orestes i Pylades, zapytani o to, kim są, odpowiadają jedynie, że przychodzą z Tesalii oraz że zmierzają do Olimpii, co ma tłumaczyć ich pojawienie się w Argos, leżącym dokładnie po drodze. Oświadczają, że ich celem jest złożenie ofiary (θύσοντες) Zeusowi Olimpijskiemu. Jest to jedyna w tym passusie wzmianka o ofierze innej niż ta, którą opisuje w szczegółach posłaniec.
784–785: χρὴ συνεστίους ἐμοὶ θοίνης γενέσθαι· τυγχάνω δὲ βουθυτῶν – „musicie zostać moimi współbiesiadnikami / przy uczcie; właśnie składam wołu w ofierze”. Ajgistos zaprasza przybyszów na ucztę ofiarną (θοίνη), następującą po obrzędzie ofiarnym. Zaproszenie do współudziału w uczcie jest tożsame z zaproszeniem do uczestnictwa w ofierze. Frazę tę można by przetłumaczyć, respektując funkcję partykuły δέ, następująco: „musicie przyłączyć się do mojej uczty, bo tak się składa, że właśnie składam ofiarę”. Intrygująca i trudna w przekładzie jest fraza συνέστιος θοίνης – συνέστιος to jest ten, kto zasiada, staje z kimś wokół / przy tej samej hestii, tym samym ogniu, ognisku, palenisku czy ołtarzu. Συνέστιος θοίνης to zatem ten, kto zasiada razem do uczty wokół jednego paleniska ofiarnego na ołtarzu – innymi słowy ten, kto uczestniczy jednocześnie w uczcie i w ofierze, ponieważ są one nierozdzielne w przestrzeni, czasie i istocie. Na temat czasownika βουθυτέω zob. komentarz powyżej, do wersu 635.
791–792: λούτρ᾽ ὡς τάχιστα τοῖς ξένοις τις αἰρέτω, / ὡς ἀμφὶ βωμὸν στῶσι χερνίβων πέλας – „wodę do obmycia jak najszybciej niech ktoś przybyszom przyniesie, / aby przy ołtarzu stanęli blisko naczyń do rytualnych oczyszczeń”. Wersy te mówią o oczyszczeniu koniecznym przed przystąpieniem do rytuału. Intrygujące, że ma ono dwa etapy. Ajgistos najpierw wzywa sługi, żeby przynieśli wodę do umycia się – λουτρά; jest to zwykła woda do kąpieli, przybysze mają po prostu się umyć, może nawet wykąpać, przed uroczystością. To obmycie dopiero da im możliwość stanięcia w pobliżu (πέλας) naczyń z wodą lustralną, „święconą” jakbyśmy dziś powiedzieli (χέρνιβες). Woda, do której przyniesienia wzywa pan domu, nie jest bynajmniej tą samą wodą, która jest używana podczas samego rytuału. Jak pisze Trzcionkowski w haśle słownikowym: „chernips służyło naznaczaniu uczestników, potwierdzaniu ich przynależności do kręgu ofiarników”. Do rytuału nie można przystąpić, będąc brudnym lub w jakikolwiek inny sposób zaniedbanym – dlatego kąpiel, loutra, jest konieczna przed rozpoczęciem obrzędu. Natomiast woda lustralna w pojemnikach stojących przy ołtarzu (jedno i drugie nazywano chernips – i wodę, i naczynie) używana była już podczas samego obrzędu ofiary. Loutra jest warunkiem przystąpienia do obrzędu, chernips – jego częścią.
793–794: Ἀρτίως ἡγνίσμεθα / λουτροῖσι καθαροῖς ποταμίων ῥείθρων ἄπο – „właśnie się oczyściliśmy / w czystych wodach rzecznego nurtu”. Odpowiedź Orestesa na wezwanie Ajgistosa do umycia się przed obrzędem ofiarnym, z której wynika, że jest on już gotowy do wzięcia w nim udziału, ponieważ wcześniej umył się w rzece (λουτροῖσι καθαροῖς). To obmycie opisuje on czasownikiem ἁγνίζειν – „oczyścić się”, to znaczy stać się ἁγνός – „czystym” w znaczeniu rytualnym, gotowym do wejścia w sferę rytuału, dziś nazwalibyśmy ją sferą sacrum. Ἁγνίζειν oznacza bardziej „oczyszczenie do” niż „oczyszczenie od” (to ostatnie oznacza καθαίρειν, Rudhardt 1992: 170–171).
795: ἀστοῖσι συνθύειν – „razem z mieszkańcami miasta złożyć ofiarę”. Συνθύειν – składać ofiarę, uczestniczyć w ofierze, wspólnie z kimś. Zaproszenie obcych (ξένοι) do uczestnictwa w obrzędzie ofiarnym jest nie tylko gestem gościnności, ale też aktem dopuszczenia do wspólnoty (zob. Eitrem 1915: 295 i Denniston 1968: 148). Denniston trafnie zauważa gorzką, tragiczną ironię w tych słowach, które Orestes, prawowity władca, kieruje jako „obcy” do „miejscowych”.
800–802: οἳ μὲν σφαγεῖον ἔφερον, οἳ δ᾽ ᾖρον κανᾶ, / ἄλλοι δὲ πῦρ ἀνῆπτον ἀμφί τ᾽ ἐσχάρας / λέβητας ὤρθουν – „jedni przynieśli naczynie na krew ofiarną, inni wnieśli kosze, / inni jeszcze zapalali ogień i wokół paleniska / ustawiali kotły”. Passus wylicza wszystkie przedmioty i czynności potrzebne do przeprowadzenia ofiary. Denniston (1968: 150) zauważa, że dziwi jedynie brak wzmianki o zwierzęciu ofiarnym, które wspomniane jest w następnych wersach już jako poddane wstępnym rytom ofiarnym: ścinaniu sierści i rzucaniu jej do ognia (w. 811–812). Mając na uwadze szczegółowość opisu, może też dziwić fakt, że nie ma wzmianki o znoszeniu drewna na ołtarz. Słudzy przynoszą natomiast: 1. sphageion – naczynie na krew ofiarną, zbieraną po przecięciu gardła celem wylania jej na ołtarz (van Straten 1995: 105 z przypisem 8 i odniesieniem do Hom. Od. 3.444); 2. kosze – kana – z innymi paramentami niewspomnianymi skądinąd, jak nóż (wyjmowany przez Ajgistosa z tego kosza poniżej, w. 810–811, van Straten 1995: 31–33), stemmata – wstążki do ozdabiania zwierzęcia (nie pojawiają się w tej scenie) oraz krupy przywołane w następnym wersie; taki właśnie katalog przedmiotów pomieszczonych w kanoun wylicza Arystofanes w Pokoju (w. 948) τὸ κανοῦν πάρεστ᾽ ὀλὰς ἔχον καὶ στέμμα καὶ μάχαιραν (zob. komentarz Bednarka 2017: 104, ad loc. oraz van Straten 1995: 31–33 i 162–164); 3. kotły – lebetes – konieczne do przygotowania posiłku na ucztę ofiarną, które ustawiano wokół (ἀμφί) ołtarza, w jego bezpośredniej bliskości, co silnie wiąże posiłek ofiarny z samą ofiarą. Mowa jest też o krzesaniu ognia – poniżej nazywanego „świętym” (w. 812: ἐφ᾽ ἁγνὸν πῦρ); ogień mógł być albo krzesany – jak tutaj – przy ołtarzu, albo przynoszony w naczyniu ze świątyni (van Straten 1995: 167).
803–804: λαβὼν δὲ προχύτας […] / ἔβαλλε βωμούς – „chwyciwszy krupy kochanek twej matki / obrzucił nimi ołtarz”. Krupy zbożowe były przynoszone w koszu jako ważny pre-rekwizyt do obrzędu ofiarnego. Rzucanie ich na ołtarz – a dokładniej zapewne w ogień na ołtarzu – rozpoczynało sam obrzęd ofiary (tak w E. IA 1111–1112 i 1470–1471, por. van Straten 1995: 38). Według scholiów do Arystofanesa (Nu. 260) krupami obrzucano także same zwierzęta ofiarne, a w Pokoju 962 mamy nawet wezwanie do obrzucenia krupami widowni podczas odgrywania sceny ofiarnej.
810–814: ἐκ κανοῦ δ᾽ ἑλὼν / Αἴγισθος ὀρθὴν σφαγίδα, μοσχείαν τρίχα / τεμὼν ἐφ᾽ ἁγνὸν πῦρ ἔθηκε δεξιᾷ, / κἄσφαξ᾽ ἐπ᾽ ὤμων μόσχον ὡς ἦραν χεροῖν / δμῶες – „Ajgistos zaś z kosza wyjąwszy / prosty nóż ofiarny, cielęcy włos / ścinając, rzucił go do świętego ognia prawą ręką / i ciął cielaka przez gardło, jak tylko słudzy podnieśli go rękami na barki”. W passusie tym pojawia się pierwszy raz zwierzę ofiarne – cielak (μοσχείαν τρίχα). Ajgistos ścina mu sierść nożem ofiarnym (σφαγίς) i wrzuca do ognia (van Straten 1995: 43–44). Jest to podstawowy gest należący do aparchai – obrzędów wstępnych ofiary (por. Hom. Od. 3.446); intrygujący jest szczegół, że czynność tę należy wykonywać prawą ręką. Sam akt zarzynania zwierzęcia opisany jest lapidarnie czasownikiem w ściśle technicznym w tym miejscu znaczeniu: σφάζειν.
Istotny jest inny szczegół wyraźnie zarysowany w tym opisie: uniesienie zwierzęcia ofiarnego na barki sług asystujących przy rytuale. Zarówno materiał ikonograficzny, jak i epigraficzny potwierdzają taką niezwykłą praktykę. van Straten (1995: 110–113) przywołuje sześć inskrypcji – zarówno z V w. p.n.e., jak i II oraz I w. p.n.e., np. IG II2 1011.8: ἤραντο δὲ καὶ τοὺς βοῦς ἐν Ἐλευςῖνι τῆι θυσίαι – które opisują taki rytuał. Potwierdzają go też inne dane literackie: Teofrast (Char. 27.5) i Pauzaniasz (8.19.2), a także scena z Heleny Eurypidesa (w. 1559–1564), w której trzeba wnieść na pokład statku byka stawiającego opór. Dwie wazy, szczegółowo omówione przez van Stratena (1995: 111–112) również przedstawiają scenę unoszenia byka na ramionach mężczyzn, ewidentnie podczas obrzędu ofiarnego (van Straten 1995: ryc. 114 i 115; Himmelmann 1997: 22–26, ryc. 13). van Straten zdaje się wątpić, żeby była to często spotykana praktyka rytualna i wiąże ją raczej ze szczególnego rodzaju uroczystościami, jak święta ku czci Hefajstosa czy Heraklesa i związane z nimi pokazy męskiej siły (1995: 112). Omawiana scena z Elektry idzie jednak wyraźnie na przekór wątpliwościom van Stratena – ewidentnie podczas zwykłej ofiary dla nimf, bez żadnego towarzyszącego jej święta efebów i żadnych innych okoliczności mamy opis jednoznaczny w swym wyrazie: słudzy podnieśli na barki cielaka i w takim położeniu został on zabity. Osobiście nie szukałbym dodatkowych uzasadnień dla takiej praktyki rytualnej. Można zgodzić się, nie była to usual practice (ibidem: 113), ale nie ma powodów, by wątpić w jej istnienie. Z materiału epigraficznego zdaje się wynikać, że czynność ta należała do obowiązków efebów (na ten temat dokładniej: Stengel 1895: 340 oraz Stengel 1910b: 105–125 – z jego poglądami van Straten również dość ironicznie polemizuje, moim zdaniem również niepotrzebnie wylewając dziecko z kąpielą; Diggle 2004: 480–481 dowodzi, że najwcześniejsze świadectwo pozwalające wiązać ten rytuał z efebią pochodzi z II w. p.n.e., por. też Parker 1996: 254).
816: ὅστις ταῦρον ἀρταμεῖ καλῶς – „każdy pięknie oprawia byka”. Czasownik ἀρταμέω należy do technicznego słownika masarskiego (Berthiaume 1982: 98, 115). Pochodzący od niego rzeczownik ἄρταμος może jednak oznaczać w równej mierze rzeźnika, kucharza, jak i ofiarnika, który zarzyna zwierzę podczas składania ofiary (ibidem: 10). W omawianej scenie cielak jest już zarżnięty przez Ajgistosa, więc bez wątpienia w jego słowach do Orestesa chodzi o oprawienie zwierzęcia, a nie o jego ubicie. Potwierdza to też opis zawarty w następnych wersach, w których Orestes rozcina zwierzę, wycina mięso, ściąga skórę i wycina wnętrzności.
819: ὁ δ᾽ εὐκρότητον Δωρίδ᾽ ἁρπάσας χεροῖν – „nóż dorycki dobrze wykuty chwyciwszy rękoma”. „Nóż [κόπις, jak w wersie 837 poniżej] dorycki” – Biernat (w haśle słownikowym) sugeruje przekład „doryjka”, wyjaśniając, że jest to masywny nóż (κόπις) – Orestes chwyta go obiema rękami. W literaturze późniejszej występuje rzeczownik δορίς (zamiast Δωρίς), który Chantraine (1933: 338) łączył z δορά i δείρω („zdjęta skóra” i „skórować”), co znakomicie pasowałoby do kontekstu. Biernat sugeruje (loc. cit.), że możemy mieć tu do czynienia z etymologizacją wtórną i że Eurypides „mógł podheroizować dorydę, wtórnie łącząc ją z Dorami w symetrii z kopidą z Ftyi” (z w. 836 poniżej).
822–823: καὶ λαβὼν μόσχου πόδα, / λευκὰς ἐγύμνου σάρκας ἐκτείνων χέρα – „i chwyciwszy cielaka za nogę / odsłonił białe mięso wyciągając rękę”. Zabite zwierzę leży na ołtarzu na grzbiecie (van Straten 1995: 115–153 oraz ryc. 119–158). Orestes nacina skórę, spod której ukazuje się białe mięso – zwierzę nie jest jeszcze „otwierane”, rozcinane. Najpierw jest skórowane (w. 824: βύρσαν ἐξέδειρεν), potem wyjmowane są wnętrzności, splanchna (w. 826–828), które należy poddać badaniu – serce, płuca, wątroba, śledziona i nerki są następnie pieczone nad ogniem ofiarnym i zjadane (Pritchett 1979: 74; por. Hom. Il. 1.464). Dopiero potem tusza jest dzielona na część dla bogów (kości udowe, kość ogonowa i ogon oraz woreczek żółciowy) i resztę – dla ludzi. Części na ucztę ofiarną są dzielone i gotowane w kotłach stojących wokół ołtarza.
826–829: ἱερὰ δ᾽ ἐς χεῖρας λαβὼν / Αἴγισθος ἤθρει. καὶ λοβὸς μὲν οὐ προσῆν / σπλάγχνοις, πύλαι δὲ καὶ δοχαὶ χολῆς πέλας / κακὰς ἔφαινον τῷ σκοποῦντι προσβολάς – „wziąwszy w ręce części ofiary do pozyskania wróżb / Ajgistos patrzy uważnie. Płata wątroby nie było w wnętrznościach, / a żyły i wnęki blisko żółci / wskazywały na groźne ataki na tego, kto je badał”. Szczegółowy opis procedury mantycznej podczas składania ofiary (Stengel 1920: 60–61; Burkert 1985a: 112–113). Zwierzę ofiarne jest oprawiane przez Orestesa, któremu asystuje Ajgistos. To on właśnie bierze do rąk wnętrzności – splanchna z wersu 828 (de facto część wnętrzności, nie wszystkie), nazywane tutaj hiera – „częściami świętymi”, tymi częściami zwierzęcia, z których pozyskuje się znaki wieszcze (Pritchett 1979: 74). Przedmiotem inspekcji jest najpierw wątroba i woreczek żółciowy, pozostałe wnętrzności – płuca, nerki i śledziona – zostaną wyjęte do inspekcji dopiero później, po rozcięciu mostka i rozpłataniu zwierzęcia (poniżej, w. 837–839). Opis ten wskazuje wyraźnie, że splanchna były badane w dwóch etapach. Wątrobie brakuje jednego „płata” – lobos (por. X. HG 4.7.7: ἐθύετο· καὶ ἐφάνη αὐτῷ τὰ ἱερὰ ἄλοβα), a na jej powierzchni w pobliżu woreczka żółciowego znajdują się jakieś nieokreślone bliżej defekty (Pritchett 1979: 75–76).
835–836: παστήρια / θοινασόμεσθα – „abyśmy ucztę z ofiarnych podrobów / mogli świętować”. Orestes nazywa ucztę ofiarną słowem παστήρια. Jest to Eurypidesowe hapax legomenon, nie notują go także słowniki etymologiczne. Jedynie Hesychios (s.v.) wyjaśnia je jako σπλάγχνα, τὰ ἐντοσθίδια, κοιλία: wnętrzności i brzuch, zapewne w znaczeniu „zawartość brzucha”. Leksykograf chciałby więc tutaj widzieć wezwanie do pieczenia i zjedzenia upieczonych na ogniu ofiarnym splanchna, co odpowiada kontekstowi, ponieważ Orestes prosi o tasak, żeby rozpłatać tuszę i wyjąć wszystkie jadalne splagchna.
836–837: Φθιάδ᾽ ἀντὶ Δωρικῆς / οἴσει τις ἡμῖν κοπίδ᾽, ἀπορρήξω χέλυν – „niech ktoś przyniesie tasak z Ftyi, / zamiast tego doryckiego, rozpłatam mostek!”. Ciąg dalszy szczegółów masarskich w opisie oprawiania zwierzęcia. Dopiero po zbadaniu wątroby i woreczka żółciowego rzeźnik-ofiarnik, tutaj: Orestes, rozcina tuszę na pół, tnąc po mostku (Berthiaume 1982: 46).
838–839: σπλάγχνα […] λαβὼν / ἤθρει διαιρῶν – „wziąwszy trzewia / badał je i rozkładał”. Ajgistos tym razem poddaje badaniu pozostałe wnętrzności – nerki, płuca i śledzionę, dlatego po ich wyjęciu i chwyceniu (λαβών) należy je porozkładać na stole, żeby były dobrze widoczne (διαιρῶν).
Electra 1020-1023
Kilka wersów niżej (w. 1029) Klitajmestra opisuje śmierć Ifigenii słowem διώλεσεν – Agamemnon ją „zgubił”, „zabił”. Ponownie nie pojawia się tutaj żadna próba przeniesienia śmierci Ifigenii na poziom metafory ofiarnej. Tak samo też Elektra – inaczej niż ma to miejsce u Ajschylosa – w odpowiedzi mówi matce jedynie o zabiciu jej córki: σὴν θυγατέρ᾽ ἔκτεινεν πατήρ (w. 1086) czy też kilka wersów dalej, kiedy swój los przyrównuje do śmierci Ifigenii, uznając ją za podwójne zabójstwo (w. 1092–1093: δὶς τόσως ἐμὲ / κτείνας ἀδελφῆς ζῶσαν), wyrok śmierci na matce usprawiedliwia jedynie odwetem mordu za mord (w. 1094: φόνον δικάζων φόνος, ἀποκτενῶ σε).
(1020) κεῖνος δὲ παῖδα τὴν ἐμὴν Ἀχιλλέως
λέκτροισι πείσας ᾤχετ᾽ ἐκ δόμων ἄγων
πρυμνοῦχον Αὖλιν, ἔνθ᾽ ὑπερτείνας πυρᾶς
λευκὴν διήμησ᾽ Ἰφιγόνης παρηΐδα.
(1020) On to moją córkę Achillesa
Łożu obiecał i wyruszył z pałacu, wiodąc ją
Do wstrzymującej okręty Aulidy, gdzie rozciągnąwszy nad ołtarzem
Rozciął biały policzek Ifigenii.
1022: ὑπερτείνας πυρᾶς – „rozciągnąwszy nad ołtarzem”, dosłownie: „na stosie ofiarnym”. Πυρά jako „ołtarz”, zob. komentarz do wersów 93 i 513 powyżej. W tym miejscu użycie tego rzeczownika jest bardziej zaskakujące niż powyżej, w jednoznacznym kontekście ofiar nagrobnych i ich spalania na stosach położonych na lub przy grobach. Ifigenia była ofiarą przeznaczoną na dar dla Artemidy, nie dla zmarłych. Eurypides najwyraźniej używa rzeczownika πυρά jako synonimu ołtarza w ogóle. Czasownik ὑπερ-τείνειν – „rozciągać ponad” wskazuje na praktykę unoszenia ofiary nad ołtarzem w momencie jej zabijania, tak jak powyżej w scenie ofiary spełnianej przez Ajgistosa (w. 813).
Electra 1124-1126
Elektra zaprasza Klitajmestrę do swego domu – pod pozorem urodzin dziecka – by ją zabić. W poniższym passusie prosi ją o złożenie ofiary za dziecko w dziesiątym dniu od urodzin. Θύω z wersu 1125 – użyte w odniesieniu do zmyślonej ofiary po połogu – zapowiada śmierć Klitajmestry, w ustach Elektry (w. 1141–1146) staje się rzeczywistą, prawdziwą ofiarą, z ofiarnika przekształca się w ofiarę.
ἤκουσας, οἶμαι, τῶν ἐμῶν λοχευμάτων·
(1125) τούτων ὕπερ μοι θῦσον—οὐ γὰρ οἶδ᾽ ἐγώ–
δεκάτῃ σελήνῃ παιδὸς ὡς νομίζεται.
Słyszałaś, jak sądzę, o moim połogu?
(1125) Z tego powodu złóż za mnie ofiarę – bo ja nie umiem –
W dziesiątym księżycu dziecka, jak jest zwyczaj.
1125–1126: τούτων ὕπερ μοι θῦσον […] δεκάτῃ σελήνῃ – „Z tego powodu złóż za mnie ofiarę […] w dziesiątym księżycu dziecka”. „Dziesiąty księżyc” (σελήνη) tutaj to – w zależności od interpretacji – albo „dzień” (tyle, co ἥλιος w analogicznym passusie, w. 654, jak chce Denniston 1968: 188), albo „noc” (tak Cropp 2013: 223). Z całą pewnością nie jest to tutaj „miesiąc”, jak sugeruje LSJ (s.v. oraz – wysoce nieprzekonywająco – Hamilton 1984: 246), ponieważ passus odnosi się do obrzędu oczyszczenia w dziesiątym dniu (lub raczej nocy, jak wskazują komentarze leksykografów, zob. Denniston 1968: 188) po porodzie. Po porodzie istotne były dwa rytuały: amphidromia piątego dnia i dekate – dziesiątego (Golden 1990: 23–24; Parker 1983: 51; Deubner 1952: 374–377; Rose 1957a: 110; de Cazanove 2011: 3 oraz zwłaszcza Kirk 1981: 56–60). Podczas pierwszego z nich dziecko było obnoszone wokół ogniska domowego celem włączenia go w strukturę domostwa i kontakt z jego sakralnym centrum. Nie składano wtedy żadnych ofiar (Golden 1986: 253–254 contra de Cazanove 2011: 3). Tego samego dnia oczyszczenia dostępowały także kobiety asystujące przy porodzie (Parker 1983: 51; Cropp 2013: 187 z odniesieniem do w. 654, którzy wspominają wprost o oczyszczeniu położnej: ἁγνεύει λεχώ), a matka, chociaż sama pozostawała jeszcze nieczysta, obarczona przez miasma, przestawała jednak nieczystością kontaminować – nie była już więcej źródłem nieczystości rytualnej. Nieczystość ta była zupełnie znoszona dopiero podczas drugiego obrzędu – dekate, dziesiątego dnia, kiedy składano ofiarę za matkę i nadawano dziecku imię (Golden 1986: 255; Zeitlin 1970: 652, przypis 26). O szczegółach tej ofiary nie wiemy nic więcej – ani z jakiego zwierzęcia była składana, ani jakiemu bóstwu (por. Ar. Av. 922). Z wersu 1128 poniżej wynika, że ofiarę tę składała położna, która przyjęła poród, co wydaje się uzasadnione – położna została oczyszczona po skalaniu związanym z porodem już piątego dnia podczas obrzędu amphidromia i teraz może pełnić funkcję ofiarniczki przy obrzędzie oczyszczającym innych. Elektra wyraźnie mówi o ofierze „za siebie” (ὕπερ μοι), nie za dziecko.
Electra 1132-1144
Klitajmestra, po pewnym wahaniu, w odpowiedzi na prośbę Elektry deklaruje, że złoży ofiarę za dziecko w przepisanym zwyczajem dniu. Tematyka ofiarna w tym passusie ma jednak jeszcze dwa wymiary – królowa mówi, że po złożeniu swojej ofiary uda się do męża, który składa na pastwiskach ofiary nimfom (nie wie jeszcze, że ten już nie żyje), z kolei w monologu Elektry zamykającym scenę sama staje się ofiarą. Zamierza spełnić rytuał za dziecko swego dziecka, a tymczasem sama ponosi śmierć z rąk córki (Golden 1986: 254).
ΚΛΥΤΑΙΜΗΣΤΡΑ:
ἀλλ᾽ εἶμι, παιδὸς ἀριθμὸν ὡς τελεσφόρον
θύσω θεοῖσι· σοὶ δ᾽ ὅταν πράξω χάριν
τήνδ᾽, εἶμ᾽ ἐπ᾽ ἀγρὸν οὗ πόσις θυηπολεῖ
(1135) Νύμφαισιν. ἀλλὰ τούσδ᾽ ὄχους, ὀπάονες,
φάτναις ἄγοντες πρόσθεθ᾽· ἡνίκ᾽ ἂν δέ με
δοκῆτε θυσίας τῆσδ᾽ ἀπηλλάχθαι θεοῖς,
πάρεστε· δεῖ γὰρ καὶ πόσει δοῦναι χάριν.
ΗΛΕΚΤΡΑ:
χώρει πένητας ἐς δόμους· φρούρει δέ μοι
(1140) μή σ᾽ αἰθαλώσῃ πολύκαπνον στέγος πέπλους.
θύσεις γὰρ οἷα χρή σε δαίμοσιν θύη.
κανοῦν δ᾽ ἐνῆρκται καὶ τεθηγμένη σφαγίς,
ἥπερ καθεῖλε ταῦρον, οὗ πέλας πεσῇ
πληγεῖσα·
KLITAJMESTRA:
Więc wejdę. Za dziecko, gdy liczba dni się wypełnia
Złożę ofiarę bogom. Kiedy ci wyświadczę tę łaskę,
Pójdę na łąkę, gdzie mój mąż składa ofiary
(1135) Nimfom. Ale powóz ten, słudzy,
Odprowadźcie do stajni. A kiedy
Zobaczycie, że już skończyłam ofiarę dla bogów,
Wróćcie tutaj. Bo muszę mieć wzgląd także na męża.
ELEKTRA:
Wejdź do ubogiego domu. A bacz mi,
(1140) Żebyś nie uwalała sobie szaty w zakopconym domu.
Złożysz ofiary, jakie trzeba, żebyś złożyła bóstwom.
Kosz już wniesiony i nóż ofiarny wyostrzony,
Który zarżnął byka, przy nim padniesz
Ugodzona.
1132–1133: παιδὸς ἀριθμὸν ὡς τελεσφόρον / θύσω θεοῖσι – „za dziecko, gdy liczba dni się wypełnia / złożę ofiarę bogom”. Ἀριθμὸν ὡς τελεσφόρον – odnosi się do święta dekate wspominanego wyżej (zob. komentarz do w. 1125–1126). Intrygujące, że ani tutaj, ani w wersie 1125, ani też w wersie 654 nie pojawia się żadna informacja, jakim bogom należy składać ofiary – Klitajmestra mówi jedynie o „składaniu ofiar bogom” (w. 1133: θύσω θεοῖσι), tak samo jak poniżej o „tej ofierze dla bogów” (w. 1137: θυσίας τῆσδ' […] θεοῖς).
1134: οὗ πόσις θυηπολεῖ – „gdzie mój mąż składa ofiary”. Klitajmestra używa tego samego słowa, co Elektra w rozmowie ze starcem (w. 665, zob. komentarz powyżej).
1141–1144: θύσεις γὰρ οἷα χρή σε δαίμοσιν θύη. / κανοῦν δ᾽ ἐνῆρκται καὶ τεθηγμένη σφαγίς, / ἥπερ καθεῖλε ταῦρον, οὗ πέλας πεσῇ / πληγεῖσα· – „złożysz ofiary, jakie trzeba, żebyś złożyła bóstwom. / kosz już wniesiony i nóż ofiarny wyostrzony, / który zarżnął byka, przy nim padniesz / ugodzona”. „Zarżniętym bykiem”, obok którego legnie Klitajmestra, jest oczywiście Ajgistos, którego zwłoki ukażą się jej oczom przed śmiercią natychmiast po wejściu do domu. W passusie tym Elektra odkrywa karty i wprost mówi matce, że jedyną ofiarą, jaką trzeba złożyć „bóstwom” (δαίμοσιν), jest ona sama. Θύη – zaskakujące i jedyne w jednoznacznym kontekście ofiary krwawej użycie rzadko występującego rzeczownika θύος, który oznacza zazwyczaj „wonną ofiarę spalaną” (zob. A. Eu. 835 z wyczerpującym komentarzem). Wydaje się, że Elektra chce z tragiczną ironią wyrazić swoje przekonanie, że ofiara, jaka ma się zaraz dokonać, będzie miłą bogom jak dym kadzidła. Wers 1142 kształtuje scenę lustrzaną wobec opisu ofiary składanej przez Ajgistosa w wersach 810 i 811 – także tutaj wnoszony jest κανοῦν – kosz ofiarny i σφαγίς – „nóż ofiarny”. Fraza κανοῦν ἐνάρχεσθαι (występująca jeszcze u Eurypidesa w IA 435 i 1470 – zob. komentarz) przetłumaczona tutaj jako „kosz już przyniesiony”, de facto stanowi nieprzetłumaczalny terminus technicus języka związanego z ofiarą krwawą i oznacza „zacząć obrzęd ofiarny od koszy / od sięgnięcia do koszy po krupy” (uzasadnienie zobacz w komentarzu do E. IA 435). Śmierć Klitajmestry – inaczej niż śmierć Ajgistosa – jest opisana w czysto rytualnych terminach, na jej ofiarny charakter wskazuje kontekst zarysowany ze swoistą gradacją: najpierw Elektra mówi o ofierze, jaką należy złożyć, potem o przygotowaniach do niej, by w końcu brutalnie wykrzyczeć matce: „padniesz od ciosu” (πεσῇ πληγεῖσα).
Electra 1160
Chór w pierwszej części stasimonu czwartego wspomina mord Klitajmestry na Agamemnonie w obrazowej wizji rąk z uniesionym toporem. Passus nie zawiera żadnych nawiązań do terminologii ofiarniczej i nie usiłuje metaforycznie interpretować tej śmierci. W strofie chór przywołuje słowa Agamemnona zabijanego w łaźni: „dlaczego mnie, żono, zabijasz?” (w. 1151: τί με, γύναι, φονεύσεις). Tak samo niżej (w. 1165) Klitajmestra krzyczy do swych dzieci: „nie mordujcie matki!” (μὴ κτάνητε μητέρα).
(1160) ἔκανεν αὐτόχειρ, πέλεκυν ἐν χεροῖν λαβοῦσ᾽[α].
(1160) Własnoręcznie zabiła, chwytając w dłonie topór.
Electra 1121-1129
Koniec stasimonu czwartego – Orestes na przemian z Elektrą i chórem śpiewają o spełnionym na matce mordzie. Dwukrotnie – i Orestes, i Elektra – mówią o zakrywaniu zwłok szatami (w. 1228 i 1229). W całym tym passusie nawiązania do języka ofiary są silne – i Elektra, i Orestes wspominają narzędzia mordu: nóż ofiarny i miecz, Orestes opisuje swój czyn w kategoriach ofiary (κατηρξάμαν) i opisuje go jako „zatopienie noża w szyi”, tak samo jak podczas ofiary, rany po ciosach zadanych matce nazywane są sphagai, co przywodzi na myśl rytualny mord – σφάζειν; nawet chór, wyrzucając Orestesowi „spełnienie strasznego czynu”, używa czasownika ρέζειν, należącego do homeryckiego języka technicznego ofiary krwawej.
ΟΡΕΣΤΗΣ:
ἐγὼ μὲν ἐπιβαλὼν φάρη κόραις ἐμαῖς
φασγάνῳ κατηρξάμαν
ματέρος ἔσω δέρας μεθείς.
ΗΛΕΚΤΡΑ:
ἐγὼ δ᾽ ἐπεγκέλευσά σοι
(1225) ξίφους τ᾽ ἐφηψάμαν ἅμα.
ΧΟΡΟΣ:
δεινότατον παθέων ἔρεξας.
ΟΡ. λαβοῦ, κάλυπτε μέλεα ματέρος πέπλοις
<καὶ> καθάρμοσον σφαγάς.
φονέας ἔτικτες ἆρά σοι.
ORESTES:
Ja więc szatę narzuciwszy na moje oczy
Nożem spełniłem ofiarę,
Dźgając w szyję matki.
ELEKTRA:
Ja zaś ci to nakazałam
(1225) I razem z tobą chwyciłam miecz.
CHÓR:
Spełniłeś straszliwy czyn.
OR.: Weź, zakryj członki matki peplosem,
I połóż go na ranach.
Urodziłaś sobie morderców!
1222: φασγάνῳ κατηρξάμαν – „nożem spełniłem ofiarę”. Jest to jedyne miejsce, w którym κατάρχεσθαι oznacza po prostu „złożyć ofiarę”, a nie „spełniać ryty inicjujące ofiarę”, „zaczynać składać ofiarę” (Denniston 1968: 200 wskazuje jeszcze na Plu. Caes. 66, gdzie czasownik ten oznacza z kolei po prostu „zabić”).