Odyssey book XX

Original publication: Odyseja, pieśń XX, in Lech Trzcionkowski, Ofiara krwawa w Grecji starożytnej w świetle danych filologicznych. Homer, Warszawa 2017, pp. 277-280

Authors: Lech Trzcionkowski (2017: created document contents); Gaetano Spampinato (2022-03-24: encoded document in XML)

Show/hide:

Pieśń dwudziestą wypełniają sny, wróżby i znaki zapowiadające rzeź zalotników. Wzmianki o ofierze są związane głównie z przygotowaniami do kolejnej uczty w domu Odyseusza i świętem Apollona. Struktura pieśni przedstawia się następująco:

19.603–604 Atena zsyła sen na Penelopę.

20.1–57 Bezsenność Odyseusza, rozmowa z Ateną.

25–30 Porównanie przewracającego się z boku na bok do opiekania żołądka.

57–91 Przebudzenie Penelopy i modlitwa do Artemidy o śmierć.

91–121 Odyseusz budzi się i prosi Zeusa o znaki dla słuchu i wzroku.

122–162 Nowy dzień. Telemach idzie do miasta.

Rozciągnięte w czasie przygotowania do święta:

122–123 Rozpalenie ognia.

147–162 Mycie domu i sprzętów, przygotowanie drewna i wody.

162–239 Odyseusz spotyka trzech pasterzy przyprowadzających zwierzęta na ucztę: Eumajosa, Melantiosa i Filojtiosa.

250–283 Scena typowa – ofiara krwawa.

284–394 Nadużycia zalotników.

Odyseja XX 247–256

Scena typowa – ofiara krwawa wieńczy długie przygotowania do uczty, które zostały wplecione w narracje o zdarzeniach dnia rzezi zalotników.

ὣς ἔφατ᾽ Ἀμφίνομος, τοῖσιν δ᾽ ἐπιήνδανε μῦθος.
ἐλθόντες δ᾽ ἐς δώματ᾽ Ὀδυσσῆος θείοιο
χλαίνας μὲν κατέθεντο κατὰ κλισμούς τε θρόνους τε,
(250) οἱ δ᾽ ἱέρευον ὄϊς μεγάλους καὶ πίονας αἶγας,
ἵρευον δὲ σύας σιάλους καὶ βοῦν ἀγελαίην·
σπλάγχνα δ᾽ ἄρ᾽ ὀπτήσαντες ἐνώμων, ἐν δέ τε οἶνον
κρητῆρσιν κερόωντο· κύπελλα δὲ νεῖμε συβώτης.
σῖτον δέ σφ᾽ ἐπένειμε Φιλοίτιος, ὄρχαμος ἀνδρῶν,
(255) καλοῖσ᾽ ἐν κανέοισιν, ἐοινοχόει δὲ Μελανθεύς.
οἱ δ᾽ ἐπ᾽ ὀνείαθ᾽ ἑτοῖμα προκείμενα χεῖρας ἴαλλον.

Tak powiedział Amfinomos, im zaś spodobała się mowa.
Weszli do domostwa boskiego Odyseusza
chlajny położyli na krzesłach i tronach,
(250) i rżnęli duże owce i tłuste kozy,
rżnęli tuczne wieprze i krowę ze stada,
następnie upiekli podroby i rozdzielili, wino natomiast
w kraterach zmieszali: czary rozdzielał świniopas,
chleb przydzielał im Filojtios, przywódca mężów,
(255) w pięknych koszach, nalewał zaś wina Melanteus.
A oni zaś ręce wyciągali do zastawionych potraw.

251–252: wersy formularne (=17.180–181 z komentarzem).

253: σπλάγχνα δ᾽ ἄρ᾽ ὀπτήσαντες ἐνώμων – „następnie upiekli podroby i rozdzielili”; charakterystyczne, że w scenie typowej – uczta ofiarna narrator nie wspomina o częściach poświęconych bogom. W normalnej scenie typowej pieczenie splanchna jest równoczesne ze spalaniem kości udowych na ołtarzu. Wydaje się, że w przypadku zalotników poeta pomija wszelkie wzmianki, które wpisywałyby dokonywany przez nich ubój zwierząt w normatywny schemat rytuału.

Odyseja XX 275–283

W czasie, gdy zalotnicy spożywają swą ucztę w domu Odyseusza, inni Achajowie mieszkający na Itace składają hekatombę Apollonowi zgodnie z panującymi normami.


(275) ὣς ἔφατ᾽ Ἀντίνοος· ὁ δ᾽ ἄρ᾽ οὐκ ἐμπάζετο μύθων.
κήρυκες δ᾽ ἀνὰ ἄστυ θεῶν ἱερὴν ἑκατόμβην
ἦγον· τοὶ δ᾽ ἀγέροντο κάρη κομόωντες Ἀχαιοὶ
ἄλσος ὕπο σκιερὸν ἑκατηβόλου Ἀπόλλωνος.
οἱ δ᾽ ἐπεὶ ὤπτησαν κρέ᾽ ὑπέρτερα καὶ ἑρύσαντο,
(280) μοίρας δασσάμενοι δαίνυντ᾽ ἐρικυδέα δαῖτα.
πὰρ δ᾽ ἄρ᾽ Ὀδυσσῆϊ μοῖραν θέσαν, οἳ πονέοντο,
ἴσην, ὡς αὐτοί περ ἐλάγχανον· ὣς γὰρ ἀνώγει
Τηλέμαχος, φίλος υἱὸς Ὀδυσσῆος θείοιο.


(275) Tak mówił Antinoos, lecz on [scil. Telemach] nie dbał o te słowa.
Kerykowie przez miasto świętą hekatombę bogów
prowadzili: gromadzili się Achajowie długowłosi
w cienistym gaju Apollona Strzelającego z dala.
Ci natomiast upiekli mięso z tułowia i ściągnęli z rożnów,
(280) podzieliwszy na części zaczęli wspaniałą ucztę.
Przed Odyseuszem część postawili ci, którzy usługiwali,
równą tym, które przypadały pozostałym biesiadnikom: tak nakazał
Telemach, drogi syn boskiego Odyseusza.

276–278: Nagła zmiana sceny, przejście od uczty zalotników do święta Apollona podkreśla bezbożne i nieroztropne postępowanie zalotników. Zamiast dołączyć do procesji i zgromadzenia świątecznego w gaju Apollona oddają się ucztowaniu. Mikroskopijna scena zbudowana z trzech heksametrów przypomina słuchaczom, że nadeszło święto boga. Zalotnicy przypomną sobie o święcie w trakcie zawodów łuczniczych (Od. 21.257–268). Zob. de Jong 2001: 498.

276: θεῶν ἱερὴν ἑκατόμβην – „świętą hekatombę bogów”; ponieważ chodzi o święto Apollona, genetivus θεῶν jest trochę zaskakujący, jednak chodzi najpewniej o epitet podkreślający przynależność hekatomby do świata nadprzyrodzonego – ofiara jest przeznaczona dla jednego spośród bogów. Związek Apollona z hekatombe był szczególnie mocny. W świecie jońskim i ateńskim pierwszy miesiąc roku nosił nazwę Hekatombaion od święta ku czci boga obchodzonego 7. dnia (Hekatombaia). Thomson (1943: 57, przyp. 40) sugeruje, że właśnie do tego święta Homer czyni aluzje: Odyseusz wylądował na wyspie na początku miesiąca (Od. 14.162; 19.306), podczas nowiu (Od. 14.457) i przybywa do miasta pięć dni później. Thomson wysuwa również przypuszczenie, że rzeź 108 zalotników ma symboliczny związek z ofiarą ze stu wołów.

Odyseja XX 390–394

Zapowiedź śmierci zalotników (prolepsis) łączy motyw śmiechu zalotników (por. Od. 18.35 i nast.) z zabijaniem mnogich zwierząt i ucztowaniem. Narrator wprowadza tutaj kluczowe pojęcie charis zakładające zasadę wzajemności. Zapłatą za niegodziwe uczty zalotników będzie przygotowywana przez Atenę i Odyseusza uczta pozbawiona charis –„niewdzięczna, niepowabna”.


(390) δεῖπνον μὲν γὰρ τοί γε γελώοντες τετύκοντο
ἡδύ τε καὶ μενοεικές, ἐπεὶ μάλα πόλλ᾽ ἱέρευσαν·
δόρπου δ᾽ οὐκ ἄν πως ἀχαρίστερον ἄλλο γένοιτο,
οἷον δὴ τάχ᾽ ἔμελλε θεὰ καὶ καρτερὸς ἀνὴρ
θησέμεναι· πρότεροι γὰρ ἀεικέα μηχανόωντο.


(390) ucztę bowiem śmiejąc się przyrządzili
słodką i sutą: zarżnęli w ofierze mnogie stada.
Wieczerzy tak niepowabnej jeszcze nigdy nie było,
jak ta, którą miała im zastawić bogini i mąż potężny:
jako pierwsi bowiem zaplanowali niegodziwości.

390–392: δεῖπνον… δόρπου – „uczty… wieczerzy”; narrator starannie prowadzi równoległy opis dwóch wydarzeń – uczty przygotowanej w ciągu dnia i uczty świątecznej ku czci Apollona, wieczerzy, której zalotnicy nigdy już nie zjedzą. Nastrój towarzyszący pierwszej: śmiech (γελώοντες), słodycz (ἡδύ), obfitość (μενοεικές), przeciwstawiony zostaje zagładzie zalotników, która została wyrażona zwrotem: „nie bardziej niewdzięcznego… od wieczerzy” (δόρπου… ἀχαρίστερον).

391: ἐπεὶ μάλα πόλλ᾽ ἱέρευσαν – „ofiarowali mnogie stada”; kolejne użycie czasownika ἱερεύω bez dativus commodi w kontekście uczt zalotników; por. Od. 14.28 z komentarzem.


XML | PDF