Autentyczność listu jest przedmiotem kontrowersji. Opowiedział się za nią Wilamowitz-Möllendorff (1920: 282–300), a piszący w latach sześćdziesiątych Edelstein uznał ją za jeden z pewników w badaniach nad Platonem („an axiom of Platonic scholarship”, 1966: 1). Obecnie List VII ponownie uważany jest przez wielu uczonych za nieauten-tyczny (ostatnio Burnyeat, Frede 2015), aczkolwiek powstały w kręgu Akademii i napisany przez osobę dobrze poinformowaną. Adresa-tami listu są przyjaciele Diona, zamordowanego niedługo wcześniej na zlecenie swojego siostrzeńca i tyrana Syrakuz, Dionizjusza II. List, chociaż zawiera ekskurs filozoficzny (324a–344d), jest w dużej mierze autobiograficzny (lub biograficzny, jeżeli odrzucimy jego autentycz-ność) i opowiada o pobycie Platona na Sycylii, gdzie filozof udał się na zaproszenie Diona w 367 r. p.n.e., by wychować jego siostrzeńca Dionizjusza na króla-filozofa
Przekład polski: Maykowska (1938). Tekst na podstawie wydania: Moore-Blunt (1985)
Epistula VII 349c–d:
Autor listu przedstawia intrygę Dionizjusza, która miała na celu odsunięcie Platona od machinacji tyrana. Najpierw należało filozofa usunąć z pałacu w białych rękawiczkach, by następnie znaleźć pre-tekst do zerwania przyjaźni.
πρῶτον μὲν ἐκ τῆς ἀκροπόλεως ἐκπέμπει με, εὑρὼν [349d] πρόφασιν ὡς τὰς γυναῖκας ἐν τῷ κήπῳ, ἐν ᾧ κατῴκουν ἐγώ, δέοι θῦσαι θυσίαν τινὰ δεχήμερον.
Najpierw usunął mnie z akropolu, podając [349d] jako wymówkę, że w ogrodzie, w którym mieszkałem, kobiety będą obchodzić jakieś dziesięciodniowe święto..
349d: θῦσαι θυσίαν – „obchodzić święto”; figura etymologiczna, zazwyczaj używana w znaczeniu „złożyć ofiarę”, tutaj jednak ofiara musi metonimizować całe święto, ponieważ trudno przyjąć, że kobiety składały ją przez dziesięć dni. Autor listu nie precyzuje, o jakie święto chodzi – zdaje się, że grecki czytelnik nie potrzebował tej informacji i był w stanie sam dokonać koniektury. Powszechnie obchodzonym w świecie greckim świętem, z którego obchodów mężczyźni byli wy-łączeni, były poświęcone Demeter Tesmoforia (Nilsson 1906: 313–325; Dillon 2002: 110–120; Parker 2005: 270–283). O syrakuzańskich Tesmo-foriach wspominają również Diodor Sycylijski i Atenajos (D.S. 5.4.7; Athen. 14.647a; zob. Dillon 2002: 111). Nie jest jasne, dlaczego święto w Syrakuzach trwało aż dziesięć dni (w Attyce – trzy)