Pieśń dwunasta obejmuje koniec opowieści Odyseusza.
Odyseja XII 340–370; 391–395
Zabicie i zjedzenie krów ze stada Heliosa z jednej strony przypomina scenę typową –ofiara krwawa i dzieli z nią część wersów formularnych, częściowo jest jest świadomą modyfikacją. Towarzysze Odyseusza znają reguły działań rytualnych, jednak ze względu na okoliczności muszą je zmodyfikować: zamiast krup jęczmiennych używają liści dębowych, zamiast wina – wody. Dodatkowo, na planie narracji, Odyseusz-narrator wykorzystuje techniki zakłócające normalny, nieprzerwany przebieg działań: technikę „splatania”, łącząc swobodnie narrację główną ze sceną na Olimpie, by następnie wpleść interwencję bogów poprzez objawienie znaków.
‘κέκλυτέ μευ μύθων, κακά περ πάσχοντες ἑταῖροι·
πάντες μὲν στυγεροὶ θάνατοι δειλοῖσι βροτοῖσι,
λιμῷ δ’ οἴκτιστον θανέειν καὶ πότμον ἐπισπεῖν.
ἀλλ’ ἄγετ’, Ἠελίοιο βοῶν ἐλάσαντες ἀρίστας
ῥέξομεν ἀθανάτοισι, τοὶ οὐρανὸν εὐρὺν ἔχουσιν.
(345) εἰ δέ κεν εἰς Ἰθάκην ἀφικοίμεθα, πατρίδα γαῖαν,
αἶψά κεν Ἠελίῳ Ὑπερίονι πίονα νηὸν
τεύξομεν, ἐν δέ κε θεῖμεν ἀγάλματα πολλὰ καὶ ἐσθλά.
εἰ δὲ χολωσάμενός τι βοῶν ὀρθοκραιράων
νῆ’ ἐθέλῃ ὀλέσαι, ἐπὶ δ’ ἕσπωνται θεοὶ ἄλλοι,
(350) βούλομ’ ἅπαξ πρὸς κῦμα χανὼν ἀπὸ θυμὸν ὀλέσσαι
ἢ δηθὰ στρεύγεσθαι ἐὼν ἐν νήσῳ ἐρήμῃ.’
ὣς ἔφατ᾽ Εὐρύλοχος, ἐπὶ δ᾽ ᾔνεον ἄλλοι ἑταῖροι.
αὐτίκα δ᾽ Ἠελίοιο βοῶν ἐλάσαντες ἀρίστας
ἐγγύθεν· —οὐ γὰρ τῆλε νεὸς κυανοπρῴροιο
(355) βοσκέσκονθ᾽ ἕλικες καλαὶ βόες εὐρυμέτωποι· —
τὰς δὲ περιστήσαντο καὶ εὐχετόωντο θεοῖσι,
φύλλα δρεψάμενοι τέρενα δρυὸς ὑψικόμοιο·
οὐ γὰρ ἔχον κρῖ λευκὸν ἐϋσσέλμου ἐπὶ νηός.
(360) μηρούς τ᾽ ἐξέταμον κατά τε κνίσῃ ἐκάλυψαν,
δίπτυχα ποιήσαντες, ἐπ᾽ αὐτῶν δ᾽ ὠμοθέτησαν.
οὐδ᾽ εἶχον μέθυ λεῖψαι ἐπ᾽ αἰθομένοισ᾽ ἱεροῖσιν,
ἀλλ᾽ ὕδατι σπένδοντες ἐπώπτων ἔγκατα πάντα.
αὐτὰρ ἐπεὶ κατὰ μῆρ᾽ ἐκάη καὶ σπλάγχνα πάσαντο,
(365) μίστυλλόν τ᾽ ἄρα τἆλλα καὶ ἀμφ᾽ ὀβελοῖσιν ἔπειρον.
καὶ τότε μοι βλεφάρων ἐξέσσυτο νήδυμος ὕπνος·
βῆν δ᾽ ἰέναι ἐπὶ νῆα θοὴν καὶ θῖνα θαλάσσης.
ἀλλ᾽ ὅτε δὴ σχεδὸν ἦα κιὼν νεὸς ἀμφιελίσσης,
καὶ τότε με κνίσης ἀμφήλυθεν ἡδὺς ἀϋτμή·
(370) οἰμώξας δὲ θεοῖσι μετ᾽ ἀθανάτοισι γεγώνευν·
[…]
(391) αὐτὰρ ἐπεί ῥ’ ἐπὶ νῆα κατήλυθον ἠδὲ θάλασσαν,
νείκεον ἄλλοθεν ἄλλον ἐπισταδόν, οὐδέ τι μῆχος
εὑρέμεναι δυνάμεσθα· βόες δ’ ἀποτέθνασαν ἤδη.
τοῖσιν δ’ αὐτίκ’ ἔπειτα θεοὶ τέραα προὔφαινον·
(395) εἷρπον μὲν ῥινοί, κρέα δ’ ἀμφ’ ὀβελοῖσ’ ἐμεμύκει,
ὀπταλέα τε καὶ ὠμά· βοῶν δ’ ὣς γίνετο φωνή.
„Posłuchajcie moich słów, cierpiący niedole towarzysze!
wszystkie rodzaje śmierci są nienawistne dla nędznych śmiertelnych,
najgorzej zaś umrzeć z głodu i ulec niedoli.
Lecz chodźcie, wybrawszy najlepsze z wołów Heliosa,
złóżmy w ofierze nieśmiertelnym, który dzierżą szerokie niebo.
(345) Jeśli zaś dotrzemy do Itaki, ziemi ojczystej,
natychmiast Heliosowi, synowi Hyperiona, okazałą świątynię
zbudujemy, w której złożymy liczne i drogie dary wotywne.
Jeśli zaś rozgniewamy się z powodu wołów prostorogich,
okręt zechciałby zniszczyć, za zgodą innych bogów,
(350) wolę raz jeden rozewrzeć gębę na fale i ducha zgubić,
niż czeznąć długo na tej samotnej wyspie”.
Tak mówił Euryloch, zgodziła się z nim reszta towarzyszy.
Wnet wyłapali najlepsze z krów Heliosa,
bo niedaleko od okrętu o dziobie błękitnym
(355) pasły się te gładkie, piękne, szerokoczołe krowy.
Otoczyli je kołem i modlili się do bogów.
Z dębu o gęstej grzywie zrywali liście,
bo nie było białego jęczmienia na okręcie
gdy już pomodlili się i zarżnęli i oskórowali,
(360) wycięli kości udowe i ukryli w tłuszczu
z dwóch stron owijając, na nie położyli surowego mięsa.
Nie mieli wina, by wylać na płonące ofiary,
lecz wodą skropiwszy opiekli wszystkie wnętrzności.
Kiedy zaś kości udowe spalili i skosztowali podrobów,
(365) pokrajali resztę i wbili na rożny
i wówczas słodki sen odleciał z mych oczu,
poszedłem do chyżego okrętu i brzegu morskiego.
Lecz gdy byłem już blisko naszego zwrotnego okrętu,
obiegła mnie słodka woń tłuszczu.
(370) Z płaczem do bogów nieśmiertelnych podniosłem błaganie:
„Zeusie, ojcze, i inni szczęśliwi bogowie wieczni!
zaiste zaćmę na mnie zesłaliście kładąc do snu słodkiego,
towarzysze zaś pozostawieni uknuli czyn wielki”.
[…]
(391) Kiedy dotarłem do okrętu i morza,
zacząłem ich łajać, każdego z osobna, i żadnego środka zaradczego
nie mogłem już znaleźć: krowy były już zabite,
nagle im bogowie zaczęli objawiać znaki wróżebne:
(395) pełzały skóry, mięso zaś na rożnach muczało,
pieczone i surowe: jakby głos wołów z nich się wydobywał.
343: βοῶν ἐλάσαντες ἀρίστας – „wybrawszy najlepsze z wołów”; wers formularny (= Od. 12.353). Wybór najlepszych krów ze stada Heliosa ma podtekst ironiczny i paradoksalny. Z punktu widzenia pobożności w świecie rzeczywistym wybór najlepszego zwierzęcia z przeznaczeniem go na ofiarę dla bogów wydaje się być oczywisty, jednak na wyspie Heliosa, gdzie wszystkie krowy należą do boga, są zatem jemu poświęcone, zabicie w ofierze najlepszych zwierząt paradoksalnie wywołuje efekt odwrotny – Helios zostanie pozbawiony najlepszej części swojej własności. Co więcej, prawdopodobnie dochodzi tutaj do złamania normy nakazującej składanie bogom męskim samców, podczas gdy stado Heliosa składa się z krów.
346–347: Ślubowanie wzniesienia świątyni (νηός) jako rekompensata za złożone w ofierze woły jest paradoksalne. W eposie gniew boga może być wywołany zaniedbaniem ofiary. W sytuacji niewiedzy, herosi biorą pod uwagę taką możliwość i potrzebują diagnozy transcendentnej, aby wybadać któremu z bogów należą się ofiary. Tutaj złożenie w ofierze zwierząt poświęconych bóstwu może wywołać jego gniew. Wznoszenie świątyni jako ekwiwalent składania ofiar (lub jego wartościowe uzupełnienie) pojawia się również w modlitwie Chryzesa (Il. 1.39).
Ἠελίῳ Ὑπερίονι πίονα νηὸν / τεύξομεν – „Heliosowi, synowi Hyperiona, tłustą świątynię / zbudujemy”; z wyjątkiem świątyni Ateny na ateńskim Akropolu w katalogu okrętów (Il. 2.549), wszystkie świątynie w eposie homeryckim znajdują się w miastach niegreckich: Atena w Troi (Il. 6.88 i nast.), Apollon w Ilionie (Il. 7.83) i Chryzie (Il. 1.39) oraz świątynie Feaków (Od. 7.10). Możliwe, że chodzi o element konwencji ukształtowanej w Wiekach Ciemnych, w których ofiary w świecie greckim składano w zagrodach członków elity lub w wolnej przestrzeni pozbawionej trwałych elementów architektonicznych z wyjątkiem ołtarzy (por. Heubeck, ed. 1983: 335).
πίονα νηόν: – „okazałą świątynię” A. Heubeck łączy epitet „tłusty” z ἀγάλματα i interpretuje go jako „bogaty”, jednak można go zinterpretować jako metonimiczne przywołanie ofiar, które będą składane w sanktuarium. Epitet został użyty również w Il. 2.549 jako określenie świątyni Ateny w Atenach, gdzie towarzyszy mu informacja o składanych w niej ofiarach.
356: τὰς δὲ περιστήσαντο – „Otoczyli je kołem”; por. Wprowadzenie.
καὶ εὐχετόωντο θεοῖσι – „i pomodlili się do bogów”; modlitwa do niektórych lub wszystkich bogów nie jest wyjątkiem, jednak w przypadku ofiary z krów Heliosa wydaje się być szczególnym nieporozumieniem.
357–358: Towarzysze Odyseusza przystępują do rytów wstępnych. W pełnej wersji sceny typowej zalicza się do nich obmycie rąk w chernips oraz pobranie oulochytai. Tutaj, w nadzwyczajnych warunkach na Wyspie Słońca, ofiarnicy biorą liście dębowe. Znajdują się w krainie, gdzie nie uprawia się zbóż, dlatego muszą wykorzystać części roślin powszechnie związane z pożywieniem dzikich zwierząt roślinożernych. Do braku wzmianki o obmyciu rąk nie należy przywiązywać zbyt dużego znaczenia, gdyż w scenach typowych również hemistych przedstawiający tę czynność bywa pominięty.
358: κρῖ λευκὸν – „biały jęczmień”; zamiast rytualnego terminu oulochytai, oznaczającego krupy jęczminne, poeta używa nazwy samego zboża, κρῖ.
360–363: Po opisaniu rytów wstępnych poeta przechodzi o rytuału ofiarowania bogom części im przynależnej (spalenie kości udowych) połączonego z kosztowaniem opieczonych wnętrzności. Opis jest pospieszny, gdyż poeta nie wykorzystał tradycyjnego heksametru podsumowującego ryty wstępne. W tej części dochodzi do kolejnej substytucji – wino, które ofiarnik, najczęściej kapłan lub osoba przewodząca obrzędowi, wylewa na palące się kości udowe, zostaje zastąpione przez wodę.
360: μηρούς τ᾽ ἐξέταμον κατά τε κνίσῃ ἐκάλυψαν: wers formularny (= Il. 1.460 = 2.423).
361: δίπτυχα ποιήσαντες, ἐπ᾽ αὐτῶν δ᾽ ὠμοθέτησαν: wers formularny (Il. 1.461 = 2.424 = Od. 3.458).
362: οὐδ᾽ εἶχον μέθυ λεῖψαι ἐπ᾽ αἰθομένοισ᾽ ἱεροῖσιν – „nie mieli wina, by wylać na płonące ofiary”; słowo τὰ ἱερά oznacza dosłownie „rzeczy poświęcone”, w tym wypadku chodzi o część zwierzęcia spalaną dla bogów. Z czasem zaczęto oznaczać ofiary jako całość procesu rytualnego. Na temat rytu wylewania wina na płonące kości udowe owinięte w tłuszcz, zob. Il. 1.462–3 = Od. 3.459–460. Wersy formularne używane w scenie typowej – ofiara krwawa zostały tutaj zastąpione wersem inspirowanym Il. 11.775. Czasownik λείβω jest tutaj użyty synonimicznie z σπένδω, por. Casabona 1966: 235.
363: ἀλλ᾽ ὕδατι σπένδοντες ἐπώπτων ἔγκατα πάντα – „lecz wodą skropiwszy opiekli wszystkie wnętrzności”; kolejny paradoks – wino, które podsyca ogień iskrząc się w czasie libacji, zostaje zastąpione wodą.
364: αὐτὰρ ἐπεὶ κατὰ μῆρ᾽ ἐκάη καὶ σπλάγχνα πάσαντο – „kiedy zaś kości udowe spalili i skosztowali podrobów”; wers formularny (Il. 1.464 = Il. 2.427 = Od. 3.461= Od. 12.364).
365: μίστυλλόν τ᾽ ἄρα τἆλλα καὶ ἀμφ᾽ ὀβελοῖσιν ἔπειρον – „pokrajali resztę i wbili na rożny”; wers formularny (Il. 1.465 = 2.428 = Od. 3.462 = 12.462 = 14.430).
369: καὶ τότε με κνίσης ἀμφήλυθεν ἡδὺς ἀϋτμή – „obiegła mnie słodka woń tłuszczu”; w Iliadzie woń tłuszczu, κνίση, jest materialnym i zmysłowym znakiem świadczącym wobec bogów o złożeniu ofiary zwierzęcej (Il. 1.66 z komentarzem; Il.1.317; Il. 4.50; Il. 8.549), tutaj uświadamia Odyseuszowi czyn towarzyszy. Nie stanowi zatem elementu komunikacji wertykalnej między ludźmi i bogami, lecz oznakę w ramach horyzontalnego świata ludzi. Wyrażenie podobne zostało użyte w odniesieniu do zmysłu słuchu w Od. 6.122. Por. Heubeck 1993: 336.
394: τοῖσιν δ’ αὐτίκ’ ἔπειτα θεοὶ τέραα προὔφαινον – „nagle im bogowie zaczęli objawiać znaki wróżebne”; w eposie znaki wróżebne (τέραα) mogą pojawić się przy okazji składania ofiary, nie ma natomiast śladów systemu dywinacji ofiarniczej, por. Il. 2.299–322 z komentarzem. W scenach typowych przygotowanie mięsa do spożycia i samą ucztę opisują wersy formularne, tutaj następstwo działań zostało nagle przerwane, kiedy Odyseusz się budzi i przychodzi nad morze.