Medea (Μήδεια, Medea)

Original publication: Medea (Μήδεια, Medea), in Krzysztof Bielawski, Ofiara krwawa w Grecji starożytnej w świetle danych filologicznych. Tragedia attycka, Warszawa 2017, pp. 209-211

Authors: Krzysztof Bielawski (2017: created document contents); Gaia Fanelli (2022-02-10: encoded document in XML)

Show/hide:

Medea Eurypidesa, wystawiona w roku 431, przegrała w agonie tragicznym, ale stała się jedną z jego najsłynniejszych sztuk dramatycznych starożytności, niemal znakiem firmowym, ze względu na odważną innowacyjność w przedstawianiu i kształtowaniu znanego mitu, pogłębioną psychologię bohaterów i stworzenie typowej eurypidejskiej postaci kobiecej.

Temat zdrady Medei i krwawej zemsty na greckim herosie za zdradę, gwałtowna śmierć czterech postaci tragedii i liczne odniesienia do świata bogów mogłyby sugerować, że temat ofiary i właściwy dla niej język powinny pojawiać się w tekście stosunkowo często. Tak jednak nie jest. Jest to jeden z niewielu tekstów dramatycznych, w których nawet ołtarze lub uroczystości ofiarne jako odległe tło akcji w ogóle się nie pojawiają. Rzeczywistość rytualna jest w ogóle w Medei całkowicie nieobecna.

Tekst wg wydania: Diggle (1984).

Medea 1053-1055

Tylko jeden przejmujący passus przywołuje ofiarę krwawą. W wersach 1053–1055, stanowiących część wielkiej mowy Medei do swych dzieci tuż przed ich zabójstwem, bohaterka nazywa swój czyn spełniany na własnych dzieciach ofiarą – θῦμα.

χωρεῖτε, παῖδες, ἐς δόμους. ὅτῳ δὲ μὴ
θέμις παρεῖναι τοῖς ἐμοῖσι θύμασιν,
(1055) αὐτῷ μελήσει· χεῖρα δ᾽ οὐ διαφθερῶ.

Idźcie, dzieci, do domu. A ten,
Komu nie wolno uczestniczyć w moich ofiarach,
Niech się raczej sam martwi o siebie. Mnie ręce nie zawiodą.

Page w swoim komentarzu (1967: 148) nazywa te słowa Medei „makabryczną metaforą”, uznając za niewyobrażalne, by bohaterka chciała pozbawić się osobistej odpowiedzialności za mord na dzieciach przez określenie go jako „ofiarę”.

Odmiennego zdania jest jednak Burkert, który w słowach Medei dostrzega ἀπόρρητος θυσία – sekretną ofiarę, przywołującą rytuał w świątyni Hery Akraia w Koryncie (Burkert 1966: 118–119). Zwraca uwagę na fakt, że w malarstwie wazowym mamy przedstawienia mordu Medei zazwyczaj na ołtarzu (ibidem z odniesieniem do przykładów malarstwa). Konkluduje, że metafora ofiary w centralnym punkcie sztuki „przywołuje rytuał ofiarny, który zawiera tajemnicę śmierci” (ibidem). Zgodnie z myślą rozwiniętą następnie w Homo necans (idem, 1972: 189–207) istoty ofiary nie stanowi dar dla bogów ani chęć zbliżenia z nimi, ale mord na zwierzęciu, ponieważ mord implikuje napięcie między spotkaniem ze śmiercią a afirmacją życia. Intrygujące, że jedyne trzy wersy w całej Medei zawierające jeden rzeczownik – θῦμα – stały się niemal koronnym argumentem Burkerta za wszechobecnością ofiary w dramacie i zarazem rytualno-ofiarniczą genezą tego ostatniego.

Interpretację Burkerta rozwinął Pietro Pucci w książce The Violence of Pity in Euripides’ „Medea” (1980). Twierdzi on, że tym, co pozwala uznać mord na dzieciach za ofiarę, jest kategoria substytucji – niewinne dzieci Jazona za w rzeczywistości winnego samego Jazona (Pucci 1980: 134). Ta podmiana sprawia, że Medea widzi w dzieciach ofiary sensu stricto, a rytuał ma na celu przywrócenie utraconej równowagi i zażegnanie kryzysu. Pucci zwraca też uwagę na związek między omawianą sceną a słowami Medei z końcowej kłótni z Jazonem w ostatniej scenie dramatu (w. 1381–1383), gdzie zapowiada ona ustanowienie święta za „ten bezbożny mord” (ἀντὶ τοῦδε δυσσεβοῦς φόνου), uznając, że związek ten tworzy rytualną klamrę z ofiarą w centrum (ibidem). Sama interpretacja sprawia wrażenie z góry przykrojonej na miarę Burkertowskiej teorii na długo przed czytaniem samego dramatu. Nic, poza jednym słowem, w całym tekście nie wskazuje na tak znaczącą rolę rytuału ofiarnego w Medei, nic nie usprawiedliwia budowania hermeneutyki i retoryki ofiary na tak kruchej podstawie. Obawiam się, że jednak sir Denys Page miał rację – θῦμα w ustach Medei jest tylko „makabryczną metaforą”.

Z niechęcią wskazałbym na jeden argument przeoczony przez Pucciego w niestrudzonym tropieniu ofiarnego sensu Medei: kiedy mówi ona o ustanowieniu święta za bezbożne zbrodnie (w. 1381–1383), obiecuje ἑορτήν – „święto” oraz τέλη:

γῇ δὲ τῇδε Σισύφου
σεμνὴν ἑορτὴν καὶ τέλη προσάψομεν
τὸ λοιπὸν ἀντὶ τοῦδε δυσσεβοῦς φόνου.

W tej ziemi Syzyfa
Ustanowimy święto i święte obrzędy
Na zawsze, za ten bezbożny mord.

Owe τέλη mogą znaczyć tutaj po prostu uroczyste obrzędy, ale mogą też znaczyć „ofiary”. Aż dziw, że uwadze tropicieli ofiarnej interpretacji ta możliwość umknęła. Nawet jednak gdyby tak było, że Medea obiecuje ustanowienie w Koryncie ofiar za swój czyn, to nie bardzo może mieć to związek z przypisywaniem i Eurypidesowi, i Medei uświadomionego przekonania o możliwości interpretowania mordu na dzieciach jako ofiary.

Słowa Medei stylizowane są na wezwanie poprzedzające rytuał ofiarny czy jakikolwiek inny obrzęd religijny, w którym nie powinny uczestniczyć osoby nieodpowiednie, skalane, ponieważ mogłyby spowodować nieskuteczność rytuału lub nawet wywołać gniew bogów. Podobne wezwania por. E. IT 1227–1229; S. OT 239–240 czy Ar. Eq. 1288–1289 (zob. Page 1967: 148 oraz Mastronarde 2002: 338–339).

Należy jeszcze tylko odnotować sentencjonalną wypowiedź Medei z wersu 964, gdzie zwraca się ona do Jazona, prosząc, by zgodził się przekazać dary Kreusie:

πείθειν δῶρα καὶ θεοὺς λόγος.

Jak mówią: nawet bogów dary przekonują.


XML | PDF